|
I tutaj dochodzimy do sedna problemu ze nie da się zbudować drużyny a pośrednio jej filaru bez kominów płacowych. Misi być trzon drużyny kojarzący i identyfikujacy się z klubem niestety za frytki i bez wizji rozwoju takich ludzi nie będzie. Misi być stały trzon drużyny i zawodnicy którzy przychodzą na chwile Ot zwykli wyrobnicy grający za przysłowiowe frytki którzy z różnych powodów sie u nas znajda a na których klub zarobi.
A teraz weźmy 5 zawodników jako trzon zarabiających po 1,5 banki za sezon co daje 7,5 banki co z kolei dzieląc na 600 tysi (ponoć 50 tysi średnio u nas zarabiają na m-c) wychodzi no w zaokrągleniu 12-13 zawodników, hujowych bo hujowych. Czyli jakieś polowe kadry co by się zgadzało z naszym budżetem.
Szczerze ? Wole 5 kocurów niż 13 kalek.
|