Elefant napisał(a):

Gula nie jest wielkim trenerem, ale też nie jest wszystkiemu winny. Został poniekąd wpakowany na minę przez decyzyjnych i którzy zwyczajnie na zarządzaniu klubem i piłce średnio się znają. Cóż bycie dobrym piłkarzem, wieloletnim kibicem czy bratem brata nie gwarantuje zdolności do zarządzania klubem.
Rozkład zaczął się od pamiętnej cieszynki Kuby, potem wpis króla twitera, że w tym roku to po taniości i żadnych celów nie ma. W rezultacie mamy mentalny rozkład drużyny nad którym trener taki jak Gula nie zapanuje. A kilka punktów za ambicję jesienią można było wyszarpać.
Kolejny błąd to w ogóle koncepcja żeby zatrudnić Gulę pod kątem tzw. "krakowskiej piłki". Jak się ma takie ambicje to trzeba zapewnić trenerowi zawodników klasy Szymkowiaka a nie Skwarki. Jak się ma długi i bierze zawodników z łapanki to zatrudnia się Ojrzyńskiego i ćwiczy do znudzenia stałe fragmenty gry.
Kolejny błąd to dyrektor sportowy - bajkopisarz. Ok można sprzedać trenerowi podstawowego zawodnika środka pola, gdy jest oferta nie do odrzucenia. Ale takie sytuacje są do przewidzenia i znakomity ponoć fachowiec powinien mając jakąś tam kasę znaleźć zawodnika, który od kopa nawet jeśli nie zastąpi w pełni to choćby da cokolwiek drużynie.
Od roku wiadomo, że zawodnicy zatrudnieni na pozycji napastnika to drewno do kwadratu. I nic. Sprzedajemy dwóch zawodników, mamy trochę kasy do wydania. To w zamian Gula dostaje połamanego odrzuta który nie jest w stanie przebiec 50 metrów, pomocnika, za duże jak na nasze możliwości pieniądze, który może za pół roku odpali. A może nie. I pseudonapastnika gotowego wg trenera do trzydziestu minut na boisku a w realu do 10 minut.
Piramidalne błędy w zarządzaniu klubem. W efekcie mamy drużynę, która spędziła dwa tygodnie na wczasach w Turcji i odstaje w przygotowaniu fizycznym czy nie ma wyćwiczonych choćby rzutów rożnych.
O błędach samego Guli nie ma już więcej co pisać. Niewłaściwy człowiek na niewłaściwym miejscu.
Ciekawe czy decyzyjni mają jakiś plan na bardzo realną I ligę? Bo zostajemy bez kasy z canalplus, sporej części sponsorów i frekwencją na stadionie plus/minus 5 tysięcy.
|
W 100% trafny post. Chcąc grać pięknie, trzeba ściągnąć odpowiednich zawodników. Chcąc się utrzymać tez trzeba ściągnąć doświadczonych rzeźników do walki. A my mamy trenera, którego założeniem jest gra w piłkę, a dostaje piłkarzy, którym piłka odskakuje na kilka metrów lub grali ostatnio kilka miesięcy temu. Wiedząc co nas czeka na wiosnę, uzgadniam z Gulą wszystkie opcje mierząc siły na zamiary.
Nie ma tyle kasy na dobrych technicznie piłkarzy, to ściągam wyrobników gotowych do gry i walki z jeżdżeniem na dupach.
Mamy kasę, to ściągam gotowych do gry piłkarzy z liczbami/za którymi przemawia poprzedni sezon lub dwa.
A Gula dostał szrot, byle co byleby było.
I tak trwa ta degrengolada. Gula trzyma się swojego pomysłu, zawodnicy są słabi do realizowania jego założeń i wygląda to tak a nie inaczej.