|
Jeszcze jedno co mnie wpienia niemiłosiernie. Przegrywamy, czas leci, a te patałachy 5 minut celebrują wykonanie rzutu wolnego, z którego i tacy ch... mamy.
I zajebista sytuacja z wczoraj. Zmiana Skwarki. A ten sobie zaczyna iść powolutku do linii bocznej. Dopiero się zorientował, że chyba wypadałoby się pospieszyć jak kibice zaczęli go wygwizdywać.
Ostatnio edytowane przez ciacho : 13.02.2022 o godz. 09:52.
|