|
Piszecie o tym, że oglądanie Wisły boli. Tak, to prawda. Ja już dawno przestałem oglądać mecze, bo zwyczajnie brakuje mi do tego sił. Wczoraj podobnie odpaliłem na chwilę i wystarczyło kilka minut by utwierdzić się w przekonaniu jak ta drużyna jest beznadziejna. Już nawet nie chodzi o sam wynik, ale tu nie ma nic pozytywnego w grze. Piłkarze nie wiedzą co i jak mają robić. Taka Stal zagrała po profesorsku. Gula już tego nie zlepi, przyjdzie następca to jak ma to poukładać jak napastnika nie ma? Pomoc kuleje, obrona z wyjątkiem bramkarza słaba. Nie mamy atutów. Jeżeli nie przyjdzie jakieś opamiętanie i szybka akcja ratunkowa to lecimy z ligi.
|