|
Po namyśle:
- nie mamy środka pola.
- brak Aschrafa aż nadto widoczny. Aschraf mimo, że miał swoje wady i nie był żadnym wielkim kreatorem ani nawet bulterierem w środku pola, sprawiał, że drużyna miała pewien środek ciężkości wokół którego wszystko się obracało.
Teraz mamy w środku pola jedno wielkie ZERO.
To sprawia, że kuleje zarówno gra defensywna jak i gra do przodu.
Nikt nie przytrzymuje środka, żeby udaremnić w zarodku akcje rywala, nikt nie wie, co zagrać do przodu - przez kilka minut takim zawodnikiem środka pola w grze do przodu wydawał się Fernandez, ale rywal się zorientował i szybko go zneutralizował, bo bez wsparcia prawdziwego DP ten niewiele mógł zdziałać.
Królestwo za środek pola - inaczej niewiele zdziałamy.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|