|
Podoba mi się zespół Stali Mielec. Widać, że jest faworytem tego spotkania i przyjechał jak po swoje. Bramkę strzelił głową najniższy zawodnik w polu karnym, wszystko po bezlitosnym wykorzystaniu błędu Colleya. Mam nadzieję, że kiedyś będziemy mieli taki poziom zarządzania, aby móc do Wisły ściągnąć fachowców od trenerki i zawodników na takim poziomie, jak to zrobili menedżerowie w Stali.
Konta "czaro" na innych portalach (w tym tt) nie są moje. Nie odpowiadam za publikowane tam treści.
|