wolfy,
nigdy nie lubila pilki noznej, reprezentacja jeszcze jako tako, ale jakas Wisla? No kocha jak sie zmusza do ogladania co weekend (a czasem i wiecej niz jeden mecz)
Ale obiektywnie ocenia sytuacje i to jak postrzegana jest obecnie Wisla.
Jak szybko nie zaczniemy grac w pilke zamiast sie kopac po czolach to o frekwencji z jesieni mozna zapomniec.