|
Najwiekszy zarzut do druzyny za mecz z Rakowem to, ze nie probowala nawet grac w pilke.
Tego sie nie da w zaden sposob wytlumaczyc.
Przyjelismy takte ala Simeona w Madrycie, ale tam Atletico potrafi wyprowadzac skladne ataki.
Skala ligi i umiejetnosci jest wlasciwa.
My nawet nie probowalismy w pilke grac.
Dlugo bronilem Guli, ale pewnych rzeczy bronic sie nie da. Jesli wychodzi przeciwnik, wcale nie jakis straszny w tym co prezentuje, i my nie potrafimy sklecic kilka akcji, a jedyna sytuacja, ktore byla sam na sam to efekt przypadkowych zagran to oznacza, ze mamy duzy problem. Gdzie on jest to juz zupelnie osobna kwestia.
Ja osobiscie nie rozumiem decyzji personalnych, stawianie ciagle na tych samych zawodnikow. Jest takie powiedzenie, ze robiac cos ciagle tak samo nie mozna spodziewac sie innego efektu koncowego.
Mam nadzieje, ze Gula sie zastanowi, wstrzasnie porzadnie zespolem robiac konkretne zmiany w skladzie.
I moim zdaniem kazdy nastepny mecz z dwoch nadchodzacych powinien byc meczem o zycie dla Guli. Proste ultimatum - albo dwa razy wygrywasz, albo nara.
|