|
Popatrzcie na Pasiecznego w porównaniu do Manuela Junco. Nie tylko na boisku się cofamy.
Jak dochodzi do katastrofy lotniczej to z reguły dlatego, że mamy do czynienia nie z jednym zdarzeniem, ale splotem nieszczęśliwych następstw. U nas PO PIERWSZE: przestali się rozwijać młodzi. Rok temu nazywaliśmy ich "obiecującymi", a teraz to dzieciaki, które nie potrafią przeskoczyć określonego poziomu piłkarskiego. Nie należy przesądzać, że już go nie przeskoczą, ale Grucha, Szot, Szota, Plewka, Młynek grają przeciętnie nawet jak na wymagania względem młodzieżowców. Punkt DRUGI to fakt, że Gula nikogo nie odkrył, nikomu nie pomógł się rozwinąć. Z zazdrością patrzę na Kostę Runajicia i Kacpra Kozłowskiego. Z reguły jest tak, że na przyjściu nowego trenera jedni zyskują, a inni tracą. Chodzi o zaufanie, minuty, rolę na boisku, a tu wygląda, jakby na przyjściu trenera Adriana wszyscy stracili. Nikt się nie wykreował na lidera na boisku i w szatni. TRZY: transfery. Po Hyballi odeszli: Lis, Buchalik, Kone, Radaković, Burliga, Megremić, Chuca, Boguski, Jean Carlos Silva, Basha, Mawutor, Żan Medved, Beciraj i Buksa. Odszedł ktoś kto radykalnie nas osłabił? Nie. Część z nich w ogóle nie powinna do nas trafić. Za najlepszego z tego grona Lisa przyszedł Biegański. Za trenera Guli przyszli do nas: Biegański, Kieszek, Rosa, Hanousek, Uryga, Hugi, El Mahdoui, Młyński, Śkvarka, Yeboah, Kliment, Sobol. Wypaliło tylko dwóch i już ich nie ma, na szczęście dali na sobie zarobić. Kilku miało niezłe CV, ale z jakichś przyczyn u nas nie odpalili. Mega rozczarowaniem dla mnie jest Skvarka i Kliment. Obaj grają niemal od deski do deski, choć jeden prezentuje się jak Żan Medved a drugi jak Fatos Beciraj. W tej drużynie zwyczajnie brakuje jakości. Nie ma ani umiejętności piłkarskich, ani charakteru jak u chłopców Ojrzyńskiego (to również jest kluczowe). CZTERY: taktyka. Słyszałem, że trener Gula to taki futbolowy intelektualista-pracoholik, teoretyk, chujwieco. Nie widać ŻADNEJ myśli taktycznej. Zero. Nie twierdzę, że Gula to piłkarski debil, jedno to posiadana wiedza, a drugie to umiejętność jej przekazania i wykorzystania w praktyce. To już było napisanie wiele razy: upiera się przy nazwiskach i przy stylu gry, do którego nie mamy wykonawców. Gramy wolno, przewidywalnie, przeciwnik wystarczy, że się umiejętnie przesuwa, zamyka sektory, robi pressing i jest po nas. Z Rakowem w ofensywie żałośnie wyglądała ta bezradność. Co więcej, (PIĘĆ): brak jest determinacji, charakteru, żeby komuś się wpi.erdolić, nogę urwać, w...., złość, afera, podejść, załapać za koszulkę, potarmosić się, żeby przeciwnik czuł, że za darmo nie oddamy nawet, jak jesteśmy słabsi, a my jesteśmy, tak jak to mówi trener Gula, "kompaktowi", ale w złym znaczeniu: ani nie to jest pressing, ani gra z tyłu, ani atak pozycyjny, ani laga na silną 9tkę. Jak by nie popatrzeć na tę drużynę, to jest ch.ujowo. Ważna w tej sytuacji jest perspektywa wyjścia z kryzysu, a tu... pozostaje mieć nadzieję, że w meczu z Mielcem, Łęczną, Zabrzem, Poznaniem (tym słabszym), Płockiem u siebie co najmniej nie przegramy i to nam pozwoli po raz kolejny się utrzymać. Plan na nowy sezon musi być jednak zasadniczo inny. Jeśli zaś nie wywalczymy choćby 3 punktów w dwóch najbliższych meczach (taki plan trzeba brać pod uwagę), trzeba na szybko kupować 9tkę, środkowego pomocnika i skrzydło co kiwnie, utrzyma się przy piłce, poda i strzeli. Jeśli to się nie uda, to nie tylko trener Gula, ale i dyrektor Pasieczny mogą niedługo zmienić status na Linkedin.
Do what you mean and mean what you do.
|