Arkadiusz.Czerepach napisał(a):

winnych tej porażki jest wielu , ale najbardziej nasz quasi-kapitan Maciej S.
ubolewam nad tym że Wolfy z którym do tej pory sie zgadzałem , puścił bąka i krytyków Sadloka (czyli gros rozsądnych kibiców znających się na piłce , ale przede wszystkim na psychologii sportu) porównał do krytyków Boguskiego - czyli frystratów szukających kozła ofiarnego
|

Kliment miał jedną sytuację i jedną spartaczył, Sadlok miał 30 interwencji, gdzie popełnił jeden błąd... Czyli jak to jest? Stracimy bramke to już mecz pozamiatany i nie mamy prawa od nikogo nic wymagać no bo Sadlok zawalił? Mieli okazje się wykazać i co? Jeśli miałbym wybierać kozał ofiarnego wśród piłkarzy to na pierwszym miejscu wskazałbym KLIMENTA a za nim Sadloka chociaż Skvarka/Młyński zaprezentowali podobną żenadę...
Jak ktoś miał nadzieję na murowanie 0:0 to tak Sadlok zawalił mecz, jak ktoś oczekiwał gry to już tak to nei wygląda. W buraczanej lidze ostatnia drużyna może wygrać z mistrzem, każdy z każdym, no ale my mamy w tym sezonie prosty przepis: srogi łomot skazany z góry od drużyn z wyższych lokat...
PS: Nie wierze, że sportowo Adi M. nie łapie się do szerokiej kadry - widzieliśmy go w kilku meczach, nie był ostoją pewności, ale kilka udanych interwencji zaliczył.. jakiś mindfuck...
PS@: łoooo przypomniało mi się. Przecież mamy jednego z lepszych defensorów w lidze - Urygę

Kiedy wraca do gry? Ciekawe czy problemy żenady wtedy ukrócą się czy rozhulają na dobre
