|
Druga linia u nas praktycznie nie istnieje. Na jesieni było żałośnie pod tym względem, a teraz to już będzie tragedia.
Słabość Klimenta jest oczywista, ale to w pomocy jest pies pogrzebany. Tam nie ma nikogo sensownego. Liczenie na młodego Fazlagicia jest niepoważne. Gość może by kiedyś odpalił, ale nie w takim dziadowskim otoczeniu jakim są inni
"pomocnicy" Wisły.
Ostatnio edytowane przez adfurle : 07.02.2022 o godz. 11:45.
|