|
Zagralismy tragicznie 2:0 to byl najniższy wymiar kary. Nie skończyło się piątką bo Raków miał w napadzie jeszcze większych parodystów niż klient. Ile razy ten cały Gucio się potykał o piłkę w naszym polu karnym zamiast strzelać to aż dziwne. Gula po pół roku wdrażania trudnego systemu całkowicie go porzucił zamiast spróbować doskonalić i nas wciągać wyżej. Porównując do poprzedniego meczu z Rakowem to było dno i trzy metry mułu. Spodziewałbym się takiej gry po trenerze strażaku a nie gościu, który podobno ma na Wisłę plan.
|