Coz, karny ustawil mecz i wcale nie zartuje. Widac bylo pomysl na mecz czyli obrona i kontra, jakby nie drewno Kliment to nawet bysmy prowadzili po pierwszej polowie.
Widac tez duzo lepiej zorganizowana gre w defensywie (do czasu karnego oczywiscie, pozniej sie bardziej odkrylismy), ale wiadomo, ze z Sadlokiem, Szota do perfekcji jeszcze brakuje

Frydrych za Sadloka, Fernandez za Klimenta, w sumie na ta chwile nie widze innych roszad, ktore dawalyby nam wiecej niz nic, moze Hugi od poczatku za Mlynskiego?
Tak czy siak, niczego poza porazka sie nie spodziewalem i jakby nie DEBIL (sorry, musialem) Sadlok to moze nawet bysmy jakies punkty wywiezli. Teraz 6 pkt w dwoch kolejnych meczach iziiii
