Drozd napisał(a):

A co do bankruta. Zawdzięczamy tą sytuację bandzie złodziei którzy szczycili się, że w przeciwieństwie do pogardzanych "pikników" są z klubem na dobre i na złe. Ale jak faktycznie było źle to klub uratowały "pikniki" i piknikom w tym mnie zależy żeby było dobre, a nie złe.
Dlatego trzeba skończyć pieprzyć o bankrucie tylko tworzyć atmosferę postępu, rozwoju, budowania potęgi Wisły. Bo jesteśmy największym polskim klubem, a nie żadnym "niedoszłym bankrutem". Per aspera ad astra. Właśnie zaczynamy się wznosić...
|
Nie ma w tym nic obraźliwego "niedoszły bankrut". Powiem więcej, że tworzy z Wisły jeszcze większą, wielką historię. Obecni włodarze Wisły nie mają z nią nic wspólnego, niż to że spłacają długi.
Tak samo jak BVB, Glasgow Rangers czy Leeds. Czy obecnie ktoś patrzy na te zespoły i myśli sobie o że są bankrutem? Raczej nie. Podziw że z tego wyszli jest za to jeszcze większy.
Wisła, w normalnych warunkach, jak kiedyś mówił Lesniadorski, jest klubem który nie może "nie zarabiać". Gdyby nie długi to co sezon generujemy min +/- 5 mln zysku . A to że w ostatnich latach to szło tylko na długi, to inna sprawa.