guardian_angel napisał(a):

Chyba Januszy oglądających turniej raz na 2 lata. Nikt kto choć trochę interesuję się piłką nie będzie traktował tamtego Euro jako sukcesu. Ludzie, to była kadra z Krychowiakiem, Piszczkiem, Kubą, Glikiem, Milikiem, Grosickim w top formie. Pazdan z Jędrzejczykiem nie wiadomo skąd odpalili, ale też mieli swoje 5 minut. A tymczasem graliśmy gówno jak zawsze, gdzie ze Szwajcarią tylko opatrzność boża nam dała ten awans do ćwierćfinału. Grupa wymęczona jednobramkowymi zaliczkami z ogórkami z Irlandii i cienką wtedy Ukrainą. Patrzyłem i łapałem się za głowię, skąd te zachwyty.
Stracone pokolenie - tak zawsze będę określał ten okres od Fornalika do Sousy.
Biorąc pod uwagę dzisiejszą kadrę, w której ponad ekstraklasowy poziom wznoszą się tylko Lewy i Zieliński, to ja już nic od nich nie oczekuję i żaden selekcjoner nic tu nie zdziała (bo to nie klub, gdzie jest czas na naukę jakiś schematów i zgrania z sobą).
|
Żeby być uczciwym to pamiętajmy że o mały włos nie wyeliminowaliśmy późniejszego zwycięzcę tego turnieju który od mocnych Francuzów grających u siebie był o klasę lepszy. Z resztą Szwajcaria jak pokazało ostatnie Euro to nie są ogórki.