|
No i co by nam dało rozstawienie? I tak o wszystkim decydowało losowanie. A do rozstawienia wystarczał remis. To za dużo na barki "walczących o pierwszy skład"? U siebie z drużyną która już odpadła? To był test mentalności, który oblaliśmy z kretesem, dokładnie tak samo jak ze Słowacją na euro.
A winy pismaki szukały nie u kopaczy tylko u trenera. Więc się chłop zawinął i wcale mu się nie dziwie.
|