skarabeus napisał(a):

|
Ja gdybym byl prezesem PZPNu to byl zaprosil tylko dwoch panow na rozmowe - Papszuna i Magiere i przekonywal ich do dlugofalowego planu na reprezentacje, bez wzgledu na wynik barazy.
|
Ale wcześniej musieliby ich czymś odurzyć żeby w takie brednie uwierzyli
Nie ma czegoś takiego jak "długofalowa budowa" w seniorskiej reprezentacji, zwłaszcza w krajach na poziomie Polski gdzie to co będziesz grał jest wypadkową tego kto gra w klubie, kto ma kontuzje i ilu masz piłkarzy na daną pozycję których nie jest wstyd pokazać.
Było już budowanie z Sousą: wyniki słabe, czas zmarnowany, nic z tego nie zostanie.
Takie tam komunały na poziomie komentarzy z Onetu.
Selekcjoner ma pewien czas, cele minimum do zrealizowania i musi lepić z tego co akurat ma pod ręką. Jak nie ma lewego wahadłowego to go nie ma i go nie ściągnie jak w klubie, najwyżej będzie mieć kulawą lewą stronę albo zmieni taktykę.
O ile jeszcze we Włoszech czy Hiszpanii jest w czym wybierać i są pewne podstawy taktyczne wpajane młodym zawodnikom - u nas nie ma o tym mowy. Selekcjoner ma kilka zgrupowań i meczy towarzyskich żeby jakoś piłkarzy poustawiać i jedziemy z tematem.