Ad:
Jagul napisał(a):
|
Nie wiesz tego i teoretyzujesz. Nie wiesz co jest wliczane, a co nie ale żeby dopasować dane do swojej tezy próbujesz naginać niektóre fakty. W raporcie Deloitte jest wyraźnie napisane "Nasz ranking oparty jest na analizie wielkości przychodów klubów Ekstraklasy pochodzących z działalności sportowej" i tego się trzymajmy, a nie wirtualnej rzeczywistości.
|
Podałem Ci źródło informacji, która jest zaczerpnięta bezpośrednio od Bałazińskiego.
I jak cytujesz metodologię, to nie zapomnij o tym fragmencie:
'Do udziału w rankingu zostały zaproszone kluby, które w sezonie 2020/21 grały w Ekstraklasie.
Dane, w wyżej przedstawionym podziale, zostały dostarczone bezpośrednio przez kluby' plus 'Dane historyczne pochodzą z poprzednich edycji rankingu,
z wyjątkiem danych za sezon 2019/20, które zostały nam dostarczone przez kluby przy okazji przygotowywania tegorocznego raportu.'.
Bałaziński zagajony o to, że
'wynagrodzenia w stosunku do 2019 wzrosły o ponad 4 mln złotych' odpowiada, że
'Część tej podwyżki to piłkarze (...) Od października 2019 mamy sekcję e-sportu. W 2020 jej utrzymanie kosztowało o 400 tysięcy więcej. Oczywiście, to płaci sponsor, ale to też wpada do kosztów wynagrodzeń (...) W lecie podpisaliśmy kilku zawodników wolnych, którzy dostali pieniądze za podpis. To się rozkłada na okres kontraktu, ale też wpada w wynagrodzenia. A kwota transferowa jest w rubryczce "nabycie wartości niematerialnych i prawnych". Wynagrodzenia w klubie łącznie wzrosły o 3,8 mln złotych. Oprócz wspomnianych na to składa się też fundacja, która obsługuje akademię, którą wyraźnie rozbudowaliśmy.'.
Mogę nadinterpretowywać dużo, ale tu Bałażiński wprost mówi o tym, że w formie zbiorczej prezentują.informacje o wydatkach kontraktowych klubu, a w skład nich wchodzi m.in. wymienione kontrakty zawodników 1 zespołu, kontrakty kadry, kontrakty ludzi akademii, kontrakty zespołu e-sportowego, a nawet kwoty za podpis. Powiedz mi proszę co jest niejasne.
Ad:
Jagul napisał(a):
|
Czyli jak sam widzisz nic nie wiesz, nie masz żadnych konkretnych danych ale tworzysz te swoje teorie wybielające. To czy kontrakt jest krótko czy długoterminowy w końcowych rozrachunku nie ma żadnego znaczenia dla tego raportu, ponieważ liczy się suma za dany rok, a ta jest zatrważająca. Tak w ogóle to owy Kone czy Mawutor, to transfery za które jestem w stanie klub rozgrzeszyć ponieważ jak sam słusznie (o dziwo) zauważyłeś były to czyste strzały z łapanki, na szybko w momencie kiedy wybór był już znikomy.
|
To co wyżej. Komentarz dotyczący długości kontaktu odnosił się do tego, że klub nie podpisał dużej ilości kontraktów długoterminowych, które wpływałyby na zwiększenie skali budżetu płacowego. Innymi słowy, nie miałeś w klubie kontraktów z gatunku 'piłkarz z łapanki, kontrakt na pięć lat'. Wyjątki to Mehremic, który dostał kontrakt bodaj za ładne oczy, Żukow – który jednak coś sobą prezentował, Kuveljic – w którego część ekipy mocno wierzyła ... i tyle? Być.może jeszcze ktoś o kim zapominam. Innymi słowy, większość z tych graczy to były próby złapania jakości za niską kwotę.
Ad:
Jagul napisał(a):
Czyli klasyczne gdybanie. Wiele decyzji mogło być lepszych. Tylko w końcowym rozrachunku nie jest
Mógł przyjść X za Mawutora i byłoby lepiej. Tylko koniec końców był Mawutor . Czyli klasyczne rozpamiętywanie wyimaginowanej sytuacji. Swoją drogą zabawnie próbujesz wyolbrzymiać pewne sytuacje powołując się na tych dwóch piłkarzy, których zakontraktowanie jak już wspomniałem jestem w stanie wybaczyć.
|
Nie. Klasyczne gdybanie byłoby wtedy, gdybym napisał, że 'gdyby za Mawutora przyszedł Góralski, to mielibyśmy puchary'.
Wchodzisz w tę dyskusję z hełmem na głowie i nie masz zamiaru zastanowić się czy oby na pewno masz rację. Albo po prostu bawisz się w trollerkę i masz wyjebane, co w sumie brzmiałoby sensowniej. W miejscu Mawutora i Kone możesz wpisać kogokolwiek z ostatnich lat, bo większość tych kontraktów podążała podobną logiką. Chciałbym w końcu przeczytać jaki masz pomysł na to, co mogłaby ta ekipa robić, co Twoim zdaniem miałoby więcej sensu. Do teraz jedyne co przeczytałem to 'hehe, gdybasz, hehe, dupcys, hehe, szrot'.
Ad:
Jagul napisał(a):
Bo na tym to człowieku polega. Nie dopisuje sobie 50 tysięcy zmiennych, które w końcowych rozrachunku powodują, że przychylniejszym okiem spojrzę na dany transfer. Zawodnik jest kontraktowany po to żeby przynieść konkretne korzyści klubowi - albo na boisku (w formie dobrej gry) - albo poza nim (w formie możliwości sprzedaży go). I to są dwa zasadnicze aspekty na podstawie, których oceniam transfer. I tak - jeżeli te aspekty nie są spełnione (przynajmniej jeden z nich) to transfer jest CHUUJOWY. Bo nie ma prawa być inaczej. Nie jestem Tobą żeby na ten moment chwalić transfer Urygi (który cytuje był dobry "bo był kapitanem Płocka" ) ponieważ mnie nie interesują jego dokonania z przeszłości dla innego klubu. Transfer oceniam na podstawie tego co zawodnik daje NASZEMU KLUBOWI - dla przypomnienia dla Ciebie - Wisła Kraków. Nie oceniam też transferów po krótszym czasie niż rok ale nie znaczy to, że jak ktoś zagra CHUUJOWO to tego nie napiszę, bo to dwie odrębne sprawy. Dodatkowo to TY po ostatnim sparingu - LOL - pisałeś mi na SB że po tym co zobaczyłeś na pewno rozpoczniemy marsz w górę tabeli - PO SPARINGU
|
O cholera, ale to jest płytkie. Brzmisz na rozsądnego gościa – a przynajmniej na takiego, który potrafi zbudować logiczne zdanie – a jebiesz takim mułem, że aż się.człowiek napić kawy musi.
Krytyka niewypału transferowego to dobra rzecz z pozycji krytyki samego
gracza, a nie intencji kupującego, albo nierentownej inwestycji. Przykład: Dawidowski przychodząc do nas nie był szrotem, grał niezły futbol w tej lidze. On i Zienczuk mieli stanowic o ofensywie tego klubu, przy czym jeden z nich miał być dodatkiem do drugiego ;-) I teraz, krytykować możesz Dawidowskiego za lata szpitali, albo sztab medyczny, za nieumiejętność przewidzenia i zdiagnozowania tego, że chłopak ma szklane kolana (i de facto, to niska jakość pionu medycznego w Wiśle tamtych lat, wpływa na ocenę tego transferu). Ale intencja zakupu jednego z wyróżniających się graczy w lidze nie powinna być oceniana negatywnie, szczególnie biorąc pod uwagę to ile się za niego zapłaciło. Po latach mogła nas boleć pięcioletnia kula u nogi i w....iać jego gaża i na tym etapie można było to oceniać jako chujowy transfer.
W momencie zakupu gracza nie jesteś w stanie przewidzieć na sto procent, że będzie on grał zajebiście lub źle, czy będzie zdrowy, czy będzie bez deprechy i czy nie odleci w kosmos. Możesz przewidywać takie rzeczy, możesz zakładać, że jakiś scenariusz się wydarzy. Ale tego nie wiesz.
Z tej perspektywy, jeśli wychodzisz z założenia, że sprowadzenie zawodnika, który kapitanował w innej drużynie Ekstraklasy, jest głupim pomysłem – przypominam, że Płock kończył wyżej w tabeli od Wisły, a Uryga w tej lidze zagrał kilkaset razy – to Cię po prostu przeceniam jako rozmówcę.
'50 tysięcy zmiennych', które w końcowym rozrachunku powodują, że patrzysz
trzeźwym okiem na dany transfer, to
podstawa. Każdy transfer końcowo, po czasie, możesz oceniać na dobry, zły lub przeciętny. Ale po czasie to i ludzie zaczynają wierzyć w wiele rzeczy. Szefowie Nokii nie chcieli zainwestować w smartfon, bo uważali, że to będzie pomysł nierentowny. I później mogli gratulować sukcesu komuś innemu. Gdybyśmy wychodzili z takiego założenia, to nikt nie odnosiłby sukcesu, wszyscy czekaliby na efekty czegoś, co nie nastąpi.
Transfer to ruch biznesowy, jak każdy inny. A.żaden ruch biznesowy nie jest zerojedynkowy.
Also, korekta. Napisałem w SB, że moim zdaniem skończymy w okolicach środka tabeli, bo brak nam do niej tyle samo punktów, ile mamy przewagi nad miejscami spadkowymi. I zdanie podtrzymuje, bo moim zdaniem wyglądamy na bardziej poukładanych w obronie. Bez głupich błędów indywidualnych bylibyśmy najpewniej w okolicach 10 miejsca (*tu masz idealny przykład gdybania: gdyby nie błędy indywidualne, bylibyśmy (...). Widzisz różnicę?).
Ad:
Jagul napisał(a):
Kolejne wyolbrzymianie danej sprawy. Nikt nie oczekuje przy obecnej sytuacji, że będziemy walczyć o najwyższe miejsca w lidze (jedyni, którzy o tym wspominają to wy, próbując ośmieszyć krytykujących tutaj). Natomiast nie jest też normalną sytuacją, że przy sukcesywnym zwiększaniu kosztów na pensje nie widać ŻADNEJ poprawy wyników. Swoją drogą jak już wspominasz o syfie, to bardzo interesujące jest radzenie z nim sobie poprzez przeznaczanie 68% przychodów na koszty wynagrodzeń, przy jednoczesnym braku osiągnięcia przyzwoitych wyników sportowych, które w jakikolwiek sposób mogłyby spowodować, chociaż częściowy zwrot nakładów. Dodatkowo po poprzednim sezonie nie było transferów out z klubu, a jak przypuszczam (teraz ja się pobawię w to co Ty uwielbiasz) płace na zaciąg czechosłowacki spowodowały wzrost kosztów w stosunku do sezonu 2020/21. Stąd teraz łatwo można wywnioskować czemu potrzebne były pieniądze od nowych właścicieli na koniec roku (brak wyników, brak transferów - BO KOGO KUURWA sprzedać jak masz SZROT) to i kasy brakuje.
Więc jeśli dla Ciebie piąty budżet płacowy jest ok przy stabilnej CHUUJOWEJ pozycji Wisły Kraków w tabeli to gratuluję. Na pewno jest to prosta droga do wyjścia z owego syfu, co końcówka poprzedniego roku pokazała, gdy trzeba było szukać dodatkowego finansowania. A i tytułem uzupełnienia. Daruj sobie pierddolenie o tym, że brakuje nam 3 pkt do środka tabeli. Bo w tym jesteśmy mistrzami. W pisaniu, że jesteśmy blisko ale jak przychodzi koniec sezonu, to dziwnym trafem jesteśmy daleko.
|
Przybliż mi proszę moją.wypowiedź, w której napisałem to, do czego nawiązujesz. Bo ja nie krytykuje Was za to, że – moim zdaniem – macie wygórowane ambicje. Krytykuje Wasze podejście binarne, w którym każdy ruch ekipa zarządzającej sprowadzacie do dwóch ekstremów: chujowo – nieźle. To 'nieźle' lub pokrewne przymiotniki, nie występuję w wypowiedziach Twoich czy Wolfiego od dawna. Nie przeczytałem ani jednej pozytywnej opinii na temat tego co się dzieje w klubie w Waszych postach od dawna, ale mogły mi one umknąć, więc popraw mnie w razie potrzeby. I też kontekstowo, żadna z tych pozytywnych opini nie jest rozbita na szczegóły. Nie wiem co mogłoby się Wam podobać w obecnych działaniach. Nie wiem czy widzicie w tym wizję, jak do niej podchodzicie. Z kolei krytyka z pozycji 'chujowo' – chujowy transfer, chujowa strategia, chujowa polityka kadrowa – jest pisana jako prawda objawiona. Nie ma w niej krztyny przemyślenia. Chujowy transfer trio, wpisuje się w chujową politykę kadrową, bo chujowo zarządzamy pionem sportowym. I w żadnej z tych wypowiedzi nie widzę jakiejkolwiek opinii na temat tego, jak mogłoby to funkcjonować, żeby nie było chujowo. Jak ja krytykuje ruchy Barcelony czy Borussi – albo i Wisły, co najwyraźniej nie wpadło Ci w oko – to próbuję wytłumaczyć co, moim zdaniem, jest robione porządnie, a co mogłoby być lepsze. W Wiśle miłościwie nam panujących piranii w....iał mnie brak myślenia długoterminowego, zresztą tak jak i w Wiśle Cupiała. W tej Wiśle do tej pory brak mi mocniejszego postawienia na akademię, ale rozumiem, że to jest kolejny krok. I czekam z krytyką, bo póki co nie widzę
sensowniejszych ruchów, które
moim zdaniem usprawniłyby funkcjonowanie tego klubu.
O 'sukcesywnym zwiększaniu kosztów na pensję' pisałem już wcześniej. Najwyraźniej nie potrafisz zrozumieć, że jeżeli dyrektor finansowy klubu mówi, że w kosztach kontraktowych jest mnóstwo zmiennych, które wcześniej w tych wyliczeniach nie były uwzględniane – to rzutuje na cały budżet. To naprawdę nie jest rocket science. Nie dowiemy się więcej aż do wyników finansowych, więc po prostu zamknę teraz wątek i poczekamy do ich publikacji.
Ad:
Jagul napisał(a):
|
Jakimi ograniczeniami człowieku dostałeś konkretne liczby z konkretnego raportu. Problem jak widać po kosztach wynagrodzeń nie leży do końca w finanasach (bo chyba się zgodzimy że naszym aktualnym celem jest średnia ligowa) tylko w selekcji piłkarzy. Płacimy sporo, a nie widać różnicy na boisku. I to jest główny problem. Doszedł dyrektor sportowy, który ma organizować pion ale jak sam przyznał w tym momencie owy pion się rozrósł (pewnie brak kasy - w sumie nic dziwnego skoro wydajemy jak w pewnym momencie wydaliśmy 25mln i nic z tego było). Brak sensownego pionu powoduje, że nie weryfikujemy należycie zawodników sprowadzanych do nas co w końcowych rozrachunku prowadzi do tego że mamy w drużynie przepłacony szrot i jest to jawna patologia. Na dodatek mimo tego że teraz trochę kasy w końcu wpadło to nie słyszy się o tym, żeby coś w tym temacie drgnęło.
|
Masz zapowiedzianą rozmowę z Pasiecznym na Twitterze. Zachęcam, żebyś zapytał go, jak się ma budżet płacowy 1 drużyny Wisły Kraków AD 2022 do tego co wydaje reszta ligi, według jego własnej wiedzy. Jeśli on – albo raport finansowy i Bałaziński tłumaczący, że jednak on nie miał na myśli tego, co mówił w wywiadze w kwietniu 2021 roku – potwierdzą, że wydajemy tyle i tyle na płace 1 drużyny, uderzę się w pierść i przyznam, że wydajemy ogromne pieniądze na pensje, nieadekwatne do wyników. Póki co, wszystko wskazuje jednak na to, że nasze pensje
nie są na poziomie 5 drużyny w kraju. Interpretuj to jak chcesz.
I w sumie to samo do kolejnego wątku, bo obracasz się wokół niego jak rzep.
Ad:
Jagul napisał(a):
|
Możesz mi powiedzieć gdzie ten priorytet skoro wydajemy 25mln ZŁOTYCH na wynagrodzenia, co stanowi 68% przychodów za poprzedni sezon? Przestań mydlić oczy i spójrz na rzeczywistość, która Cię otacza. Wydajemy jak na ligę całkiem sporo, więc to nie jest tak że balansujemy z budżetem na wynagrodzenia i patrzymy na każdą złotówkę dwa razy. Aktualnie PRZEPALAMY duże sumy w piecu i kompletnie NIC z tego do tej zimy nie mieliśmy, a piłkarzy przychodziło mnóstwo (nie oceniam aktualnego okienka)
|
J/w.
Ad:
Jagul napisał(a):
Na tym polega piłka nożna. Na stawianiu sobie oczekiwań, a nie na wegetacji. Tym bardziej jak się widzi raporty finansowe. Nie widzę nic złego w takim stawianiu sprawy, tym bardziej, że akurat pół roku po przejęciu przez Trójcę pod względem wyników było najlepsze
|
Pierwsze półrocze najlepsze w kontekście spłat? IMO, przygotowali wtedy sporo, ale najlepiej wyglądał środek pandemii – pomimo sytuacji na rynkach światowych, trzymali spięty budżet i spłacali co trzeba, jednocześnie wciągając na pokład kilku sponsorów.
Ad:
Jagul napisał(a):
|
Aktualna kadra to w pełni autorski projekt Trio. Jak już kiedyś pisałem ponad 50 piłkarzy trafiło do Wisły za ich rządów i już dawno w klubie nie ma piłkarzy zostawionych przez poprzedników.
|
O kadrze pisałem już dużo, nie chce mi się wracać do tych wątków. Jedna uwaga: trio startowało z kadrą zostawioną.przez poprzedników. Sprzedaż, koniec kontraktów innych etc, to własnie czyszczenie kadry.
Ad:
Jagul napisał(a):
Kolejna perełka. Czy Ty naprawdę myślisz, że taki Colley zastanawiał się nad sytuacją finansową klubu, która miała miejsce 3 lata temu . On tutaj przyszedł z prostym celem. Zarobić lepsze pieniądze niż do tej pory i spierrdolić czym prędzej w pogoni za jeszcze lepszą kasą. Mogę Cię zapewnić, że w akademii Chelsea nie ma przedmiotu "Finansowa historia Wisły Kraków". I to samo się tyczy innych piłkarzy zagranicznych. Połowa z nich nie wiedziała o istnieniu takiego klubu jak Wisła do momentu otrzymania przez nich oferty. Ich wiedza nie stała się rozleglejsza po tym zdarzeniu. Piłkarze patrzą głównie przez pryzmat finansowy i poziom sportowy ligi oraz możliwość dalszej promocji, a nie na to czy klub był wypłacalny 3 lata temu. Nikt tu nie oczekuje ściągania nie wiadomo jakich kozaków, którzy faktycznie mogliby patrzeć przez ten pryzmat. Przeciętny piłkarz zagraniczny który trafia do polskiej ligi kasuje hajs, a jak owa kasa się nie zgadza to się zwija i składa sprawę do FIFA, co kończy się tym, że ów hajs odzyskuje. Taki same sytuacje są w przypadku klubów tureckich, które słyną z tego, że często opóźniają wypłaty. I czy to powoduje że nikt tam nie chce grać? Idzie tam mnóstwo piłkarzy w pogoni za lepszymi PIENIĘDZMI, które prędzej czy później uda się ściągnąć.
|
Oczywiście, że Colley przychodzi w innej rzeczywistości. Żaden z nas nie pisze o tym, że dzisiaj mamy taką samą.sytuację jak w 2020 czy 2019. Od dawna Ci piszę, że od minionych wakacji można oceniać ruchy kadrowe inaczej niż wcześniej. Że teraz w końcu był zamysł sprowadzania konkretnych zawodników na dłużej. Pierwsze kontrakty dłuższy niż pół roku. Sprowadzanie konkretnych zawodników pod pozycje. Ale ta wymiana trwać będzie jeszcze do lata, czy chcesz czy nie.
Ale prawie każdy zawodnik z zagranicy usłyszy od agenta 'w tym klubie między 2010 a 2020 brakowało na wypłaty, dziesiątki graczy miało opóźnienia finansowe, a przed kilkoma laty prawie spadli do niższych lig ze wzgledu na problemy finansowe. Dzisiaj wyglądają na lepiej zorganizowanych finansowo, ale miej to na uwadze'. Każdy zawodnik będzie się dwa razy zastanawiał nad tym,.czy taka oferta ma ręce i nogi. Dlatego nie masz tabunów graczy lecących na łeb na szyję do Turcji czy Rumunii, pomimo tego, że im obiecują kokosy.
Ad:
Jagul napisał(a):
Cytując klasyk o czym Ty pierrdolisz człowieku? Płacimy DOBRZE co pokazują konkretne liczby. I w tym aspekcie nie ma znaczenia wysokość całego budżetu tylko jego PROCENT jaki przeznaczamy na wynagrodzenia . Wisła 68%, Zagłębie 51, Lechia 49, Cracovia 52. Nie wiem po co podajesz tutaj przykłady innych drużyn skoro wiadomy jest fakt że nie mamy do nich podjazdu ale wiadomo fajnie to zawsze wygląda jak się hiperbolizuje i porównuje nasze oczekiwania żeby być ligowym średniakiem do ekip które walczą o tytuł.
|
A Ty znowu o tym płaceniu dobrze. Wróc do mojej wypowiedzi wyżej, poczytaj.Bałazińskiego, przejrzyj metodologię raportu.
Procent naszego budżetu na płace wynika z tego co pisałem wyzej. Zwróć też uwagę, że żaden inny podmiot sportowy w kraju nie ma tak zaciśniętego pasa w kontekście zamykania starych zobowiązań. My funkcjonujemy teraz jak korpo, która dostosowuje budżety do nowej rzeczywistości.
Ad:
Jagul napisał(a):
Uaktualniona lista:
1) DŁUGI
2) To nie czasy Cupiała, żeby czegokolwiek oczekiwać;
3) Gdyby nie Trio to byłaby 4 liga;
4) Daj 10mln zł i wtedy oczekuj czegoś sensownego;
5) Nie mamy żadnej sensownej alternatywy dla Trio, więc nie narzekajmy
6) Wy tylko potraficie krytykować
7) Jak jesteś taki mądry to pokaż jak zrobić żeby było lepiej
8) MAMY ZŁĄ REPUTACJĘ
|
Racja, czyli powrót trollerki. .... z logiką, bawimy się dalej.
Nie odpowiadaj na każdy z tych wątków. Nie będzie mi się chciało non stop o tym samym pisać. Jak mi napiszesz alternatywną wizję tego co Wisła powinna robić teraz, co powinna robić w 2021, w 2020 i w 2019, jakie powinny być strategie działań w kontekście organizacji klubu i drużyny sportowej, co mogło pójsc dobrze, źle; inaczej mówiąc jak widzisz to, żeby nie było 'chujowo', to pogadamy. W innym przypadku EOT.