Wyświetl pojedynczy post
Jagul
Senior Member
 
Od: 06.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#89141
Stary 30.01.2022, 12:26
Muszę przyznać, że zaimponowaliście mi Panowie poziomem samobiczowania i naginania rzeczywistości. Ale żeby nie teoretyzować (coś co wy lubicie najbardziej) to przejdę do konkretów.

dziki napisał(a):Wyświetl post
Dane pochodzą bezpośrednio od klubów. Jeśli u nas Bałaziński i ekipa wliczają.coś do wydatków kontraktowych spółki, to w formie zbiorczej prezentują to na zewnątrz.
Nie wiesz tego i teoretyzujesz. Nie wiesz co jest wliczane, a co nie ale żeby dopasować dane do swojej tezy próbujesz naginać niektóre fakty. W raporcie Deloitte jest wyraźnie napisane "Nasz ranking oparty jest na analizie wielkości przychodów klubów Ekstraklasy pochodzących z działalności sportowej" i tego się trzymajmy, a nie wirtualnej rzeczywistości.

dziki napisał(a):Wyświetl post
Do powyższego mojego komentarza możesz dopisać to, że widać było też spory wzrost rok do roku w stosunku do raportu z poprzedniego sezonu, a przecież transferów do klubu – długoterminowych – nie zaobserwowano. Większość to były strzały na chwilę, najpewniej z niewysokimi kontraktami i jakimiś pieniędzmi za podpis. Mawutor czy Kone na pewno nie dostawali jednego z najwyższych kontraktów w lidze. W tym kontekście najlogiczniej brzmi wytłumaczenie Bałazińskiego, o tym, że wliczono w to wydatki na inne sekcje. Oczywiście wiele ponad to się nie dowiemy, w raporcie klubowym dostaniesz wyniki obecnej sytuacji klubu, a z Deloitte po kolejnym sezonie dostaniemy info jak się prezentowały zarobki w danych deklaratywnych w nowym okresie, i tyle.
Czyli jak sam widzisz nic nie wiesz, nie masz żadnych konkretnych danych ale tworzysz te swoje teorie wybielające. To czy kontrakt jest krótko czy długoterminowy w końcowych rozrachunku nie ma żadnego znaczenia dla tego raportu, ponieważ liczy się suma za dany rok, a ta jest zatrważająca. Tak w ogóle to owy Kone czy Mawutor, to transfery za które jestem w stanie klub rozgrzeszyć ponieważ jak sam słusznie (o dziwo) zauważyłeś były to czyste strzały z łapanki, na szybko w momencie kiedy wybór był już znikomy.

dziki napisał(a):Wyświetl post
Tłumaczymy, ja i inni dzbaniarze, że wiele decyzji mogłoby być lepszych gdyby i jakby się okazało, że zamiast Mawutora przyszedł X, a zamiast Kone Y. I nikt nie bierze pod uwagę, że ci sami zawodnicy mogli nie chcieć tu przyjść. Mogli żądać za wysokich pensji. Ich agent mógł być w konflikcie z klubem, albo są wzgledem ich zaległości etc. Gros decyzji biznesowo-kadrowych w ostatnich latach są wypadkową tego, o czym piszę wyżej.
Czyli klasyczne gdybanie. Wiele decyzji mogło być lepszych. Tylko w końcowym rozrachunku nie jest
Mógł przyjść X za Mawutora i byłoby lepiej. Tylko koniec końców był Mawutor . Czyli klasyczne rozpamiętywanie wyimaginowanej sytuacji. Swoją drogą zabawnie próbujesz wyolbrzymiać pewne sytuacje powołując się na tych dwóch piłkarzy, których zakontraktowanie jak już wspomniałem jestem w stanie wybaczyć.
dziki napisał(a):Wyświetl post
Głównym problemem jest to, że Ty – tak samo jak np. Wolfy – podchodzicie do temat bardzo ... binarnie, jak to lubi nazywać Jarek. Transfery są chujowe i kropka. Wydatki kontraktowe są wysokie i kropka.
Bo na tym to człowieku polega. Nie dopisuje sobie 50 tysięcy zmiennych, które w końcowych rozrachunku powodują, że przychylniejszym okiem spojrzę na dany transfer. Zawodnik jest kontraktowany po to żeby przynieść konkretne korzyści klubowi - albo na boisku (w formie dobrej gry) - albo poza nim (w formie możliwości sprzedaży go). I to są dwa zasadnicze aspekty na podstawie, których oceniam transfer. I tak - jeżeli te aspekty nie są spełnione (przynajmniej jeden z nich) to transfer jest CHUUJOWY. Bo nie ma prawa być inaczej. Nie jestem Tobą żeby na ten moment chwalić transfer Urygi (który cytuje był dobry "bo był kapitanem Płocka" ) ponieważ mnie nie interesują jego dokonania z przeszłości dla innego klubu. Transfer oceniam na podstawie tego co zawodnik daje NASZEMU KLUBOWI - dla przypomnienia dla Ciebie - Wisła Kraków. Nie oceniam też transferów po krótszym czasie niż rok ale nie znaczy to, że jak ktoś zagra CHUUJOWO to tego nie napiszę, bo to dwie odrębne sprawy. Dodatkowo to TY po ostatnim sparingu - LOL - pisałeś mi na SB że po tym co zobaczyłeś na pewno rozpoczniemy marsz w górę tabeli - PO SPARINGU
dziki napisał(a):Wyświetl post
Łączenie kropek na zasadzie 'jeżeli budżet wynosi X i w skali ligi zajmuje Y miejsce, to powinniśmy mieć co najmniej Y pozycję w lidze na koniec sezonu' nie bierze pod uwagę całego syfu, który się ciągnie wokół klubu.
Kolejne wyolbrzymianie danej sprawy. Nikt nie oczekuje przy obecnej sytuacji, że będziemy walczyć o najwyższe miejsca w lidze (jedyni, którzy o tym wspominają to wy, próbując ośmieszyć krytykujących tutaj). Natomiast nie jest też normalną sytuacją, że przy sukcesywnym zwiększaniu kosztów na pensje nie widać ŻADNEJ poprawy wyników. Swoją drogą jak już wspominasz o syfie, to bardzo interesujące jest radzenie z nim sobie poprzez przeznaczanie 68% przychodów na koszty wynagrodzeń, przy jednoczesnym braku osiągnięcia przyzwoitych wyników sportowych, które w jakikolwiek sposób mogłyby spowodować, chociaż częściowy zwrot nakładów. Dodatkowo po poprzednim sezonie nie było transferów out z klubu, a jak przypuszczam (teraz ja się pobawię w to co Ty uwielbiasz) płace na zaciąg czechosłowacki spowodowały wzrost kosztów w stosunku do sezonu 2020/21. Stąd teraz łatwo można wywnioskować czemu potrzebne były pieniądze od nowych właścicieli na koniec roku (brak wyników, brak transferów - BO KOGO KUURWA sprzedać jak masz SZROT) to i kasy brakuje.
Więc jeśli dla Ciebie piąty budżet płacowy jest ok przy stabilnej CHUUJOWEJ pozycji Wisły Kraków w tabeli to gratuluję. Na pewno jest to prosta droga do wyjścia z owego syfu, co końcówka poprzedniego roku pokazała, gdy trzeba było szukać dodatkowego finansowania. A i tytułem uzupełnienia. Daruj sobie pierddolenie o tym, że brakuje nam 3 pkt do środka tabeli. Bo w tym jesteśmy mistrzami. W pisaniu, że jesteśmy blisko ale jak przychodzi koniec sezonu, to dziwnym trafem jesteśmy daleko.
dziki napisał(a):Wyświetl post
Na dobrą sprawę, Bałaziński z ekipą mogli wrzucić.do budżetu płacowego porozumienie z poprzednimi zawodnikami/trenerami i spłacać je w ramach miesięcznych transz – nie jestem pewien czy mogliby robić taki proces formalnie, to raczej przykład tego, że nie do końca wiadomo, co w tę.liczbę wchodzi. Ja finansistą nie jestem, siedzę w innych rejonach biznesu i mogę.tylko zgadywać. Masz jednak więcej niż trochę danych wskazujących na to, że większość decyzji była ograniczana możliwościami finansowymi.
Jakimi ograniczeniami człowieku dostałeś konkretne liczby z konkretnego raportu. Problem jak widać po kosztach wynagrodzeń nie leży do końca w finanasach (bo chyba się zgodzimy że naszym aktualnym celem jest średnia ligowa) tylko w selekcji piłkarzy. Płacimy sporo, a nie widać różnicy na boisku. I to jest główny problem. Doszedł dyrektor sportowy, który ma organizować pion ale jak sam przyznał w tym momencie owy pion się rozrósł (pewnie brak kasy - w sumie nic dziwnego skoro wydajemy jak w pewnym momencie wydaliśmy 25mln i nic z tego było). Brak sensownego pionu powoduje, że nie weryfikujemy należycie zawodników sprowadzanych do nas co w końcowych rozrachunku prowadzi do tego że mamy w drużynie przepłacony szrot i jest to jawna patologia. Na dodatek mimo tego że teraz trochę kasy w końcu wpadło to nie słyszy się o tym, żeby coś w tym temacie drgnęło.

dziki napisał(a):Wyświetl post
Już niedawno o tym pisałem. Widzę wysyp postów o tym, jak to zarząd robił słabe ruchy miotając się na Hyballe.i Gulę, trzymając w rękach pion sportowy i robiąc słabe transfery. Nie widzę jednak nikogo, kto nakreśliłby jakąś.alternatywną formę działania, która miałaby sens w tej sytuacji – kiedy priorytetem jest spłata należności, środków transferowych brak
Możesz mi powiedzieć gdzie ten priorytet skoro wydajemy 25mln ZŁOTYCH na wynagrodzenia, co stanowi 68% przychodów za poprzedni sezon? Przestań mydlić oczy i spójrz na rzeczywistość, która Cię otacza. Wydajemy jak na ligę całkiem sporo, więc to nie jest tak że balansujemy z budżetem na wynagrodzenia i patrzymy na każdą złotówkę dwa razy. Aktualnie PRZEPALAMY duże sumy w piecu i kompletnie NIC z tego do tej zimy nie mieliśmy, a piłkarzy przychodziło mnóstwo (nie oceniam aktualnego okienka)

dziki napisał(a):Wyświetl post
ze strony trybun są oczekiwania (wbrew temu co możesz napisać tu zaraz, wystarczy przysłuchać się typowym Januszom stadionowym, którzy już pół roku po przejęciu przez Trójce, nawoływali o wyniki)
Na tym polega piłka nożna. Na stawianiu sobie oczekiwań, a nie na wegetacji. Tym bardziej jak się widzi raporty finansowe. Nie widzę nic złego w takim stawianiu sprawy, tym bardziej, że akurat pół roku po przejęciu przez Trójcę pod względem wyników było najlepsze

dziki napisał(a):Wyświetl post
, masz konkretną kadrę zostawioną przez poprzedników, w której masz zawodników z ogromnymi kontraktami podpisanymi na kilka lat do przodu,
Aktualna kadra to w pełni autorski projekt Trio. Jak już kiedyś pisałem ponad 50 piłkarzy trafiło do Wisły za ich rządów i już dawno w klubie nie ma piłkarzy zostawionych przez poprzedników.


dziki napisał(a):Wyświetl post
kiedy masz słaby PR – bo od dziesięciu lat sądzisz się z co dziesiątym piłkarzem o zaległości, niektórzy z nich rozwiązuje kontrakt z winy klubu, na salach sądowych dostajesz w papę nawet od Najmana etc.
Kolejna perełka. Czy Ty naprawdę myślisz, że taki Colley zastanawiał się nad sytuacją finansową klubu, która miała miejsce 3 lata temu . On tutaj przyszedł z prostym celem. Zarobić lepsze pieniądze niż do tej pory i spierrdolić czym prędzej w pogoni za jeszcze lepszą kasą. Mogę Cię zapewnić, że w akademii Chelsea nie ma przedmiotu "Finansowa historia Wisły Kraków". I to samo się tyczy innych piłkarzy zagranicznych. Połowa z nich nie wiedziała o istnieniu takiego klubu jak Wisła do momentu otrzymania przez nich oferty. Ich wiedza nie stała się rozleglejsza po tym zdarzeniu. Piłkarze patrzą głównie przez pryzmat finansowy i poziom sportowy ligi oraz możliwość dalszej promocji, a nie na to czy klub był wypłacalny 3 lata temu. Nikt tu nie oczekuje ściągania nie wiadomo jakich kozaków, którzy faktycznie mogliby patrzeć przez ten pryzmat. Przeciętny piłkarz zagraniczny który trafia do polskiej ligi kasuje hajs, a jak owa kasa się nie zgadza to się zwija i składa sprawę do FIFA, co kończy się tym, że ów hajs odzyskuje. Taki same sytuacje są w przypadku klubów tureckich, które słyną z tego, że często opóźniają wypłaty. I czy to powoduje że nikt tam nie chce grać? Idzie tam mnóstwo piłkarzy w pogoni za lepszymi PIENIĘDZMI, które prędzej czy później uda się ściągnąć.

dziki napisał(a):Wyświetl post
Dodajesz 'Jak widać nie płacimy tak źle jakby się mogło wydawać i jak niektórzy tu próbują wmówić innym'. No ... nie. Jak się przeczyta Bałazińskiego, to widać, że nie jest tak do końca. Budżet transferowy w stosunku do 2020 wzrósł o 10% według jego słów. Od kwietnia pewnie też trochę więcej jest w tabelkach. Ale nie są i nie będą to jeszcze przez jakiś czas poziomy budżetowe takiego kominowego Zagłębia czy innych Poznaniów. Raków, Legia, Pogoń, Zagłębie, Lechia, a najpewniej też i Cracoviia póki co, to są kluby z większymi budżetami.
Cytując klasyk o czym Ty pierrdolisz człowieku? Płacimy DOBRZE co pokazują konkretne liczby. I w tym aspekcie nie ma znaczenia wysokość całego budżetu tylko jego PROCENT jaki przeznaczamy na wynagrodzenia . Wisła 68%, Zagłębie 51, Lechia 49, Cracovia 52. Nie wiem po co podajesz tutaj przykłady innych drużyn skoro wiadomy jest fakt że nie mamy do nich podjazdu ale wiadomo fajnie to zawsze wygląda jak się hiperbolizuje i porównuje nasze oczekiwania żeby być ligowym średniakiem do ekip które walczą o tytuł.

skarabeus napisał(a):Wyświetl post
Podpisuje sie pod postem dzikiego. Dodalbym jedna rzecz. Kiedy masz propozycje z niestabilnego klubu, to Twoje oczekiwania finanse rosna znacznie. Bo ponosisz ryzyko, ze nie zarobisz tego, co obiecuja. Wiec zamiast np 10k euro jakis kopacz chce 15k euro. Bo wrzuca ryzyko, ze nie dostanie 24 wyplat, ale moze tylko 6. Zas 10 innych w ogole nie podejmie tematu, bo wola isc do mniejszego klubu, ktory jednak od xx lat placi wszystko i nie ma dlugow.
Mogę poznać źródło owych rewelacji? Czyżby doniesienia dziennikarzy, których nazywałeś debilami przy okazji dyskusji o temat sumy za Aschrafa ? Czyżby nagle dziennikarze okazali się rzetelni bo Ci ich doniesienia pasują do tezy
Ostatnio edytowane przez Jagul : 30.01.2022 o godz. 12:44.
Odpowiedz cytując