Wyświetl pojedynczy post
Yggdrasil
Senior Member
 
 
Od: 10.2003
Skąd: Królewski Gród

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#89100
Stary 27.01.2022, 01:34
czaro napisał(a):Wyświetl post
No ok, ale nie do końca. Kieszka wzięliśmy nie jako trenera ani jako chodzący podręcznik dla Biegańskiego (chociaż to drugie mogło być/było/miało być/jest jego atutem), ale przede wszystkim jak piłkarza. Inaczej wzięlibyśmy kogoś fachowego, ale tańszego.
Kieszek pewnie spełniałby taką rolę, gdybyśmy stali lepiej finansowo i nie musieli się na niego szarpać, a Biegańskiego w pierwszym składzie od początku bylibyśmy pewni. Według plotek i wyobrażeń jednak się szarpnęliśmy, Kieszek przedstawiany też był jako gracz do pierwszej jedenastki (dlatego też do niej automatycznie po przyjściu wskoczył, dopiero później Biegański odzyskał miejsce).
Ja się zgadzam, że bardzo fajnie by było, gdyby Kieszek błędów tego kalibru nie popełniał i grał pewnie, emanował spokojem i wygrywał nam mecze. Ale wtedy prawdopodobnie dalej grałby w Portugalii, czy nawet Hiszpanii. Może tam siedziałby na ławce i wchodził na tamtejsze puchary.

Widać ktoś uznał, że bierzemy gościa, od którego Biegański będzie mógł się uczyć na treningach, który doradzi, coś podpowie itp..i też jak potrzeba to zagra. I tu pojawia się dysonans, bo zapewne liczono, że Kieszek będzie grał słabiej/znacznie słabiej niż w szczycie swojej kariery, ale doświadczenie pozwoli mu utrzymywać stałą, stabilną, rzetelną formę.
A tu się stało inaczej, że Kieszek czasami ratował nam mecz, a czasami przegrywał. Nie wiem - nie byłem bramkarzem, nie wiem co mu siedzi w głowie, jak to jest ze starzeniem się bramkarzy itp. Mogę sobie tylko snuć teorie.

Jednakże - jeżeli już te teorie snujemy - to myślę, że nie jest niemożliwe, że duża część rozwoju Biegańskiego, która miała miejsce w tym sezonie, to też zasługa Kieszka
Odpowiedz cytując