|
Gdyśmy to my grali tak jak Karabach to raczej wszyscy byliby zadowoleni z pomysłu i organizacji ataku. Co prawda nieskutecznie, ale z pomysłem.
Niestety my raczej tylko reagowaliśmy na grę Karabachu, nie mogliśmy się przedrzeć atakiem pozycyjnym, słabo wyglądaliśmy na skrzydłach, a w środku nawet jak udało się przyspieszyć 1-2 podaniami z pierwszej piłki, to dogranie docelowe było zawsze złe....
Nie wygląda to optymistycznie wg mnie, chociaż bardzo duże nadzieje wiąże z Fernandezem, którego uważam za brakujące ogniwo pomiędzy napastnikiem a pomocą.
|