|
Nie pamiętam meczów w pucharze, ale skoro tak piszesz, to pewnie tak było. Tylko że Kieszek wystąpił tam jako rezerwowy. Dostał szansę pokazania się. W lidze bronił Biegański. To jest ta jakoś, za którą trzeba dużo płacić? Kiedy Kieszek bronił w lidze, był niepewny i wpadło mu parę baboli - parę, nie kilka, ale pamiętam je. Piszesz, że uczyć można się na błędach (czyli nie jakości a nie-jakości). Równie dobrze można było wziąć Cabaja, wyszłoby taniej, a ile więcej lekcji by z tego płynęło.
Konta "czaro" na innych portalach (w tym tt) nie są moje. Nie odpowiadam za publikowane tam treści.
|