|
Wisła przez lat była strasznie dojona, a nawet określiłbym okradana przez różnych menedżerów, trenerów - menedżerów, itp.
Sprowadzono od 2010 r. niezliczoną liczbę obcokrajowców, zdecydowana większość nigdy nie powinna trafić. Garstka sprawdziła się, a próbowali różni - w tym czasie przeprowadzono kilka rewolucji transferowych w krótkim czasie.
Fajnie, że po tylu latach wreszcie karta się odwróciła i to tym razem Wisła zarobiła na transferze menedżerskim, bo za taki uważam sprzedaż Aschrafa.
Pół roku temu był na wolnym transferze, Wisła go bez problemu wzięła, nic wielkiego nie pokazał, był częstym rozczarowaniem, a tu takie przebicie.
Ma sprawnego menedżera i to trzeba przyznać.
Większość zapomina o jednej kluczowej rzeczy - po dramatycznej rundzie jesiennej Wisła zajmuje niskie miejsce w tabeli. Do dnia dzisiejszego nie wyciągnięto żadnych konsekwencji wobec trenera, ,,prezesa" i ,,piłkarzy", bo aż się prosi o utworzenie Klubu Kokosa i umieszczenie w nim kilku niewypałów transferowych + Sadloka za wyraźny brak zaangażowania.
Już lata temu pisałem, że z trzech czynników: młodzi Polacy, obcokrajowcy i puchary europejskie - najłatwiej i to zdecydowanie zarobić na młodych Polakach, co pokazują transfery Kamińskiego, Modera, Kozłowskiego, ale też Karbownika, Walukiewicza, czy pewnego napastnika Pogoni bez wymienienia jego nazwiska.
Te środki wtedy można zainwestować w przyjście poważniejszych obcokrajowców niż z łapanki od znajomych menedżerów. To próbuje robić Lech, ale na tę chwile bez trwałych sukcesów w lidze z połączeniem z udaną gra w Europie co roku, bo taki powinien być cel docelowy.
Coś takiego próbował robić Leśnodorski - Vadis, Nikolić, Prijović, bo tego typu należy sprowadzać, a nie szrot, którego nagminnie sprowadza nieomylny Darek w Legii, kompromitując ten klub.
Nadchodzącą runda będzie dla Wisły kluczowa, dotychczasowe próby były nieudane, a często fatalne w ostatnim okresie czasu, więc czas najwyższy na wzięcie się do roboty, aby można mówić o udanej rundzie wiosennej.
Na dzień dzisiejszy z obecnych obcokrajowców jedynie Frydrych jest w miarę udanym nabytkiem, ale też bez szału. Reszta zawiodła w mniejszym lub w większym stopniu.
Co martwi, to znowu bardzo wysoka liczba zagranicznych graczy, a z nowych transferów na tę chwilę o żadnym nie można powiedzieć, że będzie kimś takim jak początkowy Melikson lub będzie solidnym transferem na wagę Ekstraklasy, bo w ostatnich latach wszystkie kluby sprowadziły kilkuset obcokrajowców, a w 90% należy zadać pytanie ,,po co?".
Oczywiście na transferach też fatalnie wychodzą kluby z najlepszych lig Europy: czy Barcelona (Griezmann, Dembele, Coutinho i wielu innych) czy popularny na tym forum Everton, który w ostatnich latach wydał na transfery więcej niż Liverpool (587 mln euro od 2016 r. i jest bardzo nisko w tabeli), a o sukcesach klubu z Anfield może tylko pomarzyć (coś jak Cracovia wobec Wisły).
Ostatnio edytowane przez KOALIK : 25.01.2022 o godz. 13:09.
|