Harcownik napisał(a):

Nie wiem gdzie między Atletico i Barceloną mieści się FC Porto, ale wczoraj obejrzałem sobie po raz pierwszy od paru lat ich mecz i był to ostatni mecz ligowy z jakąś tam ekipą leszczy wygrany 3-1. I niestety - poziom gry, umiejętność przyjęcia piłki, szybkość podejmowania decyzji, celność podań itp. - i to wszystkich piłkarzy na placu - to poziom niedostępny nie tylko dla obecnej Wisły, ale i reprezentacji Polski. To przepaść.
Niemniej jednak wystarczyło że był u nas jeden taki piłkarz, np. Carlitos, i już było widać ogromną różnicę na plus.
|
Akurat w kwestii Carlitosa się mylisz, było wtedy w składzie kilku Hiszpanów którzy może nie byli wybitni, ale piłkę umieli przyjąć. Więcej niż można powiedzieć o niemal całym naszym zespole.
To naprawdę wszystko zmienia czy po podaniu biegniesz za odbitą w losowym kierunku piłką czy masz ją przy nodze - różnica jak między udanym atakiem a takim w którym cała drużyna rywali już zdążyła się ustawić (optymistycznie zakładając że mamy jeszcze piłkę). Granie tego co Gula w tych warunkach - no trudno żeby wychodziło.