|
Kandydatura Nawałki jest już chyba spalona. Może to i dobrze. Gdybyśmy szybko stracili bramkę z rusami to stałby jedynie przy linii z rękami w kieszeni i nieruchomo wpatrywał się w dal, bez reakcji, zmianę by zrobił w 89 min. No i oczywiście grałby jego żelazny skład: czyli pewniacy Szczesny, Krychowiak, Mylik, Grosicki itd. Żeby tylko Probierz nie przyszedł, ten Szevczenko to może jedynie zasłona dymna przed tego typu wynalazkiem
|