skarabeus napisał(a):

Czy wy ludzie macie pojecie jak wygladaja negocjacje?
Araby kontaktuja sie z menago Aschrafa i dostaja info o klauzuli w kontrakcie. Wiec sobie negocjuja kontrakt z zawodnikiem. Po ustaleniu warunkow z zawodnikow jest kontakt z Wisla:
- siema Wisla. Mamy ustalone warunku z Aschrafem, podajcie numer konta do wplaty klauzuli. Ale gdybyscie byli zainteresowani to chcielibysmy z Wami zawrzec porozumienie i splacic transfer ratami. Dajcie znac jaka wasza decyzja.
- Siema Araby. A co nam zaproponujecie za pojscie Wam na reke?
- No Wisla, mozemy wam dac procent od kolejnego transferu. 10 proc Wam damy.
- Nie no panowie, powagi. Chcemy 30 proc i zamiast 2 mln E, 2,5 mlnE.
|
No fajna bajeczka napisana akurat o 19 w porze wieczorynki.
Szkoda, że nie uwzględniała ona 2 faktów:
1. info od Migi z początku stycznia o odrzuceniu oferty za Aszrafa
2. ból ucha
Pozwolę więc sobie ją uzupełnić o te fakty, tak by przestała być wyłącznie baśnią, a bardziej oddała rzeczywisty przebieg zdarzeń.
[korekty wpisane pogrubieniem]
- siema Wisla.
Oferujemy 1 mln dolarów za Aszrafa.
- Siema Araby.
Odrzucamy
(zaczyna boleć ucho)
...
(teraz nadchodzą kolejne oferty Arabów na rozmaite kwoty w ratach)
...
- No Wisla, mozemy wam dac
2,7 mln $ i procent od kolejnego transferu. 10 proc Wam damy.
-
OK, sprzedany.
KONIEC
****************
Podsumowując, napiszę jeszcze raz to co już pisałem, klauzula w kontrakcie Aszrafa była tylko
narzędziem do podbijania ceny dla Arabów.
Potem przez chwilę miała funkcję dupochronu dla włodarzy Wisły. Bo tylko oni zyskiwali na wypuszczeniu informacji o niej do przestrzeni publicznej, sprzedając w środku sezonu dwóch najlepszych graczy, słabo grającej drużyny z 13 miejsca w tabeli.