s1mone napisał(a):

Pozwolę sobie zacytować jeszcze ze dwa wysrywy Pana od zapieprzania ku uciesze gawiedzi :
BUAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAH IHAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
|
Wysrywy... to najwyraźniej ciekną ci z nosa. Pewnie dlatego tak bulgoczesz
A co do Kieszka, zamiast wywalić z pierwszej byle dalej jak pewnie zrobiłby w meczu o cokolwiek to zaczął cwaniakować licząc że czescy napastnicy smęcą się jak nasze primadonny i się przeliczył...
Jeżeli Pan bulgoczący dalej nie rozumie co znaczy zapieprzać to wystarczy porównać zachowanie napastnika Banika, który uprzedził Kieszka do zachowania Forbesa. Podpowiadam, zielony zapieprza, czerwony się opieprza...
A co do meczu. W pierwszej połowie Banik był trzy razy pod naszą bramką, a my poza tym co wpadło mieliśmy jeszcze trzy patelnie. Obraz gry może wynikał z tego ża Banik miał wynik, ale byliśmy zdecydowanie lepsi. Był jakiś pomysł na rozegranie. Druga połowa trochę słabsza, ale też bez dramatu. Najważniejsze że było widać walkę u większości. Bo taki Forbes do karnego pierwszy, a do biegania ostatni. Pisali że są o niego zapytania to niech idzie psuć powietrze gdzie indziej. No i sposób w jaki czech miną podaniem naszego stopera przy trzeciej bramce jest kompromitujący. Serafin jak dziecko we mgle.