|
Gdyby Gula był elastyczny i w grę wchodziła zmiana taktyki, na zasadzie - gramy żeby zdobywać punkty i się utrzymać a nie żeby być "polskim" Ajaxem czy tam Barceloną - to sprzedaż Yawa czy Maouhdiego nie byłaby aż takim wielkim problemem. Byłaby problemem - ale zmieniamy grę na bardziej defensywną itd. i punktujemy.
Jednak z Gulą mam obawy - czy dalej nie będą kolejni pomocnicy "uczyć" się naszej gry. A punkty mogą uciekać.
Poza tym - tak - musimy sprzedawać żeby przetrwać. Problemem nie jest sprzedaż wszak - ale znalezienie następców. A jak na razie nasze transfery dupy nie urywają.
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
|