wściekłe pięści węża napisał(a):

Czyli sprzedaż YY to za mało, żeby spłacić bieżące raty?
Czyli jeśli nie sprzedamy Aschrafa, to będzie oznaczało brak licencji?
Czyli gdyby go nie sprowadzić i gdyby nie odpalił, to by było po wszystkim?
Ależ ryzykowną grę podjął zarząd i ależ mieliśmy szczęście, że się udało!
Bo wiesz, są też nowi sponsorzy, wpływy od Socios, a mimo to i tak musi trwać wyprzedaż, żeby nie stracić licencji.
... ale ja o czymś innym. Mówię o patologicznym myśleniu kibiców, dla których życie i funkcjonowanie Wisły sprowadza się do spłacania długu. Przychodzi młody piłkarz - "o, ale zarobimy" zamiast "o, materiał na nowego Kubę", albo "materiał na zajebistego bramkarza". Tak jak pisałem - co się stanie jak dług zostanie spłacony. Czy ludzie będą mieli po co żyć i Wisła po co funkcjonować?
Przecież i z nim to się nie udawało. 
Ale w sumie otworzyłeś mi oczy i niepotrzebnie przejmuję się odchodzącymi piłkarzami, skoro na ławce wciąż jest Gula.
|
Mi chodzi wyłącznie o to, że my jesteśmy w takiej sytuacji finansowej, że jeżeli po jednej rundzie gry pojawia się za chłopa na prawdę dobra oferta, to niestety sprzedajemy. Weź pod uwagę, że ten Aschraf, przez bodaj 4 sezony kopał piłkę w Słowacji i nikt o nim nawet nie słyszał. Możę teraz miał rundę życia i skończyłby zjazdem jak Żukow i w lecie już nikt by się nie zgłosił po niego?
Co by nie mówić ESA jest 1000 x bardziej medialna niż słowacka liga więc wystarczyło, że zagrał fajnie jedną rundę, na koniec załadował bramkę sezonu i menadżerowie się zaczęli odzywać.
I teraz meritum:
Jeśli pokłosiem tego będzie Kuveljic w 11 meczowej - ja wysiadam
Natomiast jestem pewien, że kogoś ciekawego sprowadzimy w miejsce Aschrafa plus nową8 i nie będzie tak źle jak teraz myślimy.
Jeszcze odnośnie myślenia kibiców, że ktokolwiek nie przyjdzie to już myślimy za ile go puścimy dalej.
W większości raczej tak nie jest, w pierwszej kolejności jednak jaramy się czy ten piłkarz strzeli x bramek, czy będzie umiał fajnie dryblować, czy będzie twardym stoperem, czy będzie lepszy od obecnego lewego obrońcy itd. Przecież ktokolwiek by nie przyszedł najpierw musi tą choćby 1 runde fajnie zagrać. A to, że ktokolwiek w polskiej lidze zacznie w miare fajnie grać i od razu idzie na zachód to chyba niestety normalne. A nowego Kubę to już mamy - Piotr Starzyński - szlifować chłopaka i da nam wiele radości z gry plus co oczywiste, również wtedy i pieniądze z transferu. Kuba przychodził do nas jak miał 20 lat - Piotruś za kilka dni skończy 18 lat i już ma 29 występów w Ekstraklasie. Mądrze go prowadzić to w wieku 20 lat to będzie perełka, a w wieku 22 przejdzie do Borussi
