dziki napisał(a):

Zwróć też uwagę, że w tych 50+ transferach, co najmniej połowa to były strzały z 6 lub 12 miesięcznymi kontraktami. To najtańszy sposób na to, żeby spróbować wyłowić nieoczywistego gracza, jeśli twój budżet transferowy to zero.
Logika biznesowa brzmi tak:
Mając organizację sportową w Polsce, która nie jest dotowana pieniędzmi publicznymi i która nie ma struktur organizacyjnych pozwalających na samoutrzymanie, twoim pierwszym krokiem jest albo stworzenie tych drugich albo próba uzyskania tego pierwszego. Z pieniędzmi publicznymi w Ekstraklasie walczy połowa ekip, o ile nie więcej. Inne kluby, które radzą sobie nieźle, to organizacje mające silną.strukturę, w tym akademię. Lech, Raków i Pogoń po drodze przeszły przez podobny syf jak my – nam się.udało nie spaść, nie przechodzić przez bankructwo i zmiany licencji i nie bujać po 3 ligach. Taka różnica.
|
Bardzo dziękuję za ten post. Mało co piszę i głównie czytam, ale już zaczynałem się zastanawiać czy tylko ja pamiętam jaka jest sytuacja klubu na tle konkurencji, która jak np. Piast czy Śląsk ma okrągły milion co miesiąc od miasta i nie musi spłacać długów. Czy tylko ja rozumiem, że transferów to my zrobiliśmy raptem kilka i to po taniości, a nie 50 bo reszta tych akcji to rozpaczliwe próby wyłapania jakichś okazji z darmowych (a więc w większości z definicji słabych) grajków. Itp. Itd.
Czyli to jednak nie ja żyję w Marixie, a jeśli nawet to nie jestem sam.