Od razu widać długofalowe plany. Jeden transfer z kontraktem na pół roku, drugie wypożyczenie na półtora bez opcji pierwokupu. Pasowałoby jeszcze sprowadzić kogoś, kto mówi tylko po np. holendersku, albo jakiegoś araba (aj, zapomniałem, że jest Aschraf

). Wtedy trener i jego zwolennicy już z czystym sercem będą mogli powiedzieć, że drużyna jest w budowie, jest okres przejściowy i efekty pracy trenera będzie można oceniać dopiero za pół roku.