Wyświetl pojedynczy post
dziki
Senior Member
 
 
Od: 12.2002
Skąd: Różnie bywa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#88799
Stary 17.01.2022, 09:45
gizmowisla napisał(a):Wyświetl post
nie musimy byc na poziomie czolowki tzn ze musimy z roku na rok byc dziadami ligi drzacymi przed spadkiem ? ze musimy byc posmiewiskiem ligi na poziomie Niecieczy czy Lecznej >? gratuluje pomyslu i ambicji , naprawde nie stac nas na coroczny spokoj i pewne miejsce w srodku tabeli tylko non stop osmieszanie .....dziekuje- nie mam wiecej pytan - nie da sie i tyle - radomiaki , mielce i inne pol ligi moga , my nie umiemy , ale Oni wkoncu sraja kasa prawda ?
W pierwszych 2 latach po przejęciu klubu, dość dosłownie każde okienko to było być albo nie być dla klubu. Najpierw ze względu na to, co ekipa zastała w organizacji po rządach Sarapaty. Następnie ze wzgledu na to, że na świecie wybuchła pandemia i biznes sportowy dostał w papę, bez możliwości organizacji jednej z najbardziej podstawowych funkcji, czyli meczów na stadionie. Możesz sobie wołać ile chcesz o tym, że jesteśmy dziadami, ale słowo klucz w tym wszystkim to jesteśmy, a nie byliśmy.

Coroczny spokój i pewne miejsce w środku tabeli to wypadkowa dwóch rzeczy:

1. po pierwsze trzeba mieć.w miarę stabilne finanse, które pozwalają na opłacenie dobrego składu. Radomiaki i inne Warty tym sobie wygrywały wyższą pozycję w tabei, że wjeżdżały do ligi ze składem, który był budowany dłużej niż przez jedno okienko i często dzięki hojności albo inwestorów/sponsorów, albo miast. W tym samym czasie u nas Majchrowski i miasto Kraków zatrudniało komornika, żeby ściągać zaległe raty za użytkowanie stadionu.

2. trzeba mieć stabilną strukturę zespołu. To w sumie wypadkowa poprzedniego punktu i w dużej mierze zależy od tego czy zespół budujesz od wczoraj, czy od jakiegoś czasu. Raków czy Radomiak nie stawały się z dnia na dzień porządnymi zespołami, ani też nie przechodziły przez okres zapaści (Raków) dlatego, że kibice wołali, żeby zamiast organizacji finansowo-strukturalnej wydawać na nowe gwiazdki do drużyny. Różnica jest taka,.że zatrudniali tam trenera, który ma wizję i do którego wizji nabywali im piłkarzy. Po czasie spinał się pomysł i grali dobrą piłkę.

I to w sumie też odpowiedź do Ciebie, Jagul.

Jagul napisał(a):Wyświetl post
Aktualnie:
51 zawodników sprowadzonych przez Trio w 7 okienek (a to jeszcze nie koniec);
33 zawodników w kadrze (na ten moment), i nie wiadomo czy kogoś uda się wypchnąć żeby zejść z wydatków na płace;
Budżet płacowy na poziomie miejsc 8-9;
Miejsce w tabeli: 13;
Ogólne samozadowolenie w klubie z miejsca, w którym jesteśmy;
LOGIKA BIZNESOWA
Jeszcze napiszcie coś o długach żeby karuzela śmiechu się nie zatrzymała
Tak. 51 zawodników. I prawie każdy na wolnym kontrakcie, nie licząc przypadków takich jak Biegański. I prawie każdy z kontraktem na chwilę, żeby uzupełnić.kadrę i sprawdzić, czy z totalnego przypadku nie wpadnie nam kolejny Żukow. Dzięki tym 51 transferom mamy dzisiaj w miarę spokojną sytuację kadrową, bo spośród tej selekcji kilku graczy okazało się trzymać poziom. Zaczęliśmy budowę trzonu zespołu. Masz już solidną bramkę z Kieszkiem i Biegańskim i Rosą jako trzecim, plus w obwodzie Brodą. Masz niezłą obronę z Hanouskiem i Ringiem, Gruszkowskim i Szotem (który nie przekonuje, ale wciąz ma tylko 20 lat), Frydrychem, Urygą i Szotą. Masz kilku graczy w środku, którzy to zostaną.na jakiś.czas (Plewka, Aschraf, Młyński, Starzyński, Hugi) i niezły atak po tych zmianach z Klimentem, Ondraskiem i Hiszpanem. Jasne, chciałbym na newralgicznych pozycjach lepszych graczy. Chciałbym Baszczyńskiego w formie zamiast Gruszki. I Franka z Żurawiem. Ale priorytety, chociażbyś się.miał zaśmiać na śmierć, to finanse. Kropka.

Zwróć też uwagę, że w tych 50+ transferach, co najmniej połowa to były strzały z 6 lub 12 miesięcznymi kontraktami. To najtańszy sposób na to, żeby spróbować wyłowić nieoczywistego gracza, jeśli twój budżet transferowy to zero.

Logika biznesowa brzmi tak:
Mając organizację sportową w Polsce, która nie jest dotowana pieniędzmi publicznymi i która nie ma struktur organizacyjnych pozwalających na samoutrzymanie, twoim pierwszym krokiem jest albo stworzenie tych drugich albo próba uzyskania tego pierwszego. Z pieniędzmi publicznymi w Ekstraklasie walczy połowa ekip, o ile nie więcej. Inne kluby, które radzą sobie nieźle, to organizacje mające silną.strukturę, w tym akademię. Lech, Raków i Pogoń po drodze przeszły przez podobny syf jak my – nam się.udało nie spaść, nie przechodzić przez bankructwo i zmiany licencji i nie bujać po 3 ligach. Taka różnica.
Life is short. Wear your passion!
Odpowiedz cytując