|
Ja osobiście nie uważam go za dziada - już to pisałem, pod kątem przygotowania fizycznego o niego akurat się nie martwię. Nie jest na wielkim kontrakcie, nie trzeba było za niego płacić. W teorii ma zastąpić w kadrze Forbesa, jak będzie w praktyce - zobaczymy. W klubie uważają, że może nam jeszcze przez jakiś czas pomóc. Czy to trafna ocena to już się okaże.
Jak wyciągają wnioski? Choćby zatrudniając dyrektora sportowego, który - co chyba każdemu umyka - dopiero zaczyna pracę. To jego pierwsze okno...
|