|
W przypadku takiego Kuveljicia, po wypożyczeniu dano mu długi kontrakt, chyba naiwnie licząc, ze młody gość odpali. Tymczasem z Żukowem jest odwrotnie. Przyszedł do nas i grał jak profesor, w wielu meczach będąc najlepszym piłkarzem na boisku i... zgasł. On nie jest szrotem, bo potrafi grać jak kot. Wszyscy to widzieli, ale forma uciekła z rok temu i po pierwsze nie wiadomo dlaczego, a po drugie nie wiadomo czy wróci. Nie mniej jednak dużo chętniej pożegnałbym Kuveljicia niż Zukowa, ale tutaj akurat decyduje długość kontraktu.
Do what you mean and mean what you do.
|