Arkadiusz.Czerepach napisał(a):

generalnie apeluje , aby skończyć z argumentem-inwalidą , że calitos na papierze był ogórem , a odpalił , a np chuca czy perez byli kotami i zaiwiedli
bo to są ilustracje powiedzenia "wyjątek który potwierdza regułe" a nie reguła
idąc tą logiką , trzeba by zatrudniać samych ogórów z dupy , a omijać szerokim łukiem piłkarzy z papierami na granie
mimo wszystko , jakoś wszystkie poważne kluby starją się zatrudniać dobrze rokujących piłarzy , a nie ogórów
co ....a pojawia sie na naszym horyzoncie ogór , to ktoś wyjezdza z tym carlitosem
|
Chuca nie miał żadnych wielkich papierów na grę, to raczej dziennikarze zrobili z niego perspektywicznego zawodnika z papierami na gwiazdę ligi.
Zgoda co do tego że powoływanie się na Carlitosa ma sens tylko na zasadzie nie przesadzania z krytyką, bo w tej lidze Demjan był królem strzelców. Ściągamy ogórów całymi wagonami i zdecydowana większość okazuje się ogórami właśnie, co dwudziesty jakoś się sprawdza a taki Carlitos to strzał jeden na 1000.
Fernandez nie jest ogórem, tylko zawodnikiem po przejściach (do końca nie wiadomo - jakich). Nigdy nie był superstrzelcem, ale jeśli nawiąże do formy z Grecji będzie gwiazdą zespołu.