|
Patrząc na to co się dzieje przez ostatnie 3 tygodnie zaczynam mieć podejrzenia, że Pasieczny chce 'przewietrzyć' wiślackiego twittera z informatorów, trochę zmienić nawyki kibiców w okresie transferowym i wytłuc krety w klubie.Oczywiście to spekulacja, a równie dobrze cisza może oznaczać, że wiele rzeczy poszło bardzo źle i jest duży problem.Jednocześnie sam po sobie widzę, że zaczynam mieć wyjebke na to kto gdzie jaką plotę puścił i podchodzić do tego na zasadzie co ma być to będzie.
Jak to zestawić do kupy.Zaraz po Ringu miał być drugi transfer jeszcze w starym roku.Później opowieści o już dogranej 6/8, z których nic nie wynikło.Enigmatyczne pieprzenie, że w ciszy dogrywamy transfery, które zaraz będą.Super napastnik, który okazał się Ondraskiem.Dementowanie, że to jednak nie on i będzie drugi.Jakieś Kaczewary i Guana, po czym okazuje się, że jednak nie.Jakieś randomy lajkujące profile klubu na social mediach.Kiewicz bawiący się w rebusy, z których później wycofuje się rakiem i pierd.oli - bądźcie czujni! Wszystko to przy coraz bardziej gromkim śmiechu i szyderze z super informatorów na twitterze.
W całym kabarecie faktycznie najsensowniej zaczyna wyglądać Serek, który się zaciął i w kółko powtarza poczekajcie...poczekajcie...poczekajcie.
|