|
Dokładnie, Szota jest młody, owszem popełnia błędy ale to nie jest grający na alibi Janicki. Zawsze idzie tam gdzie jest potrzebny, jest szybki, silny, przyzwoity technicznie. On powinien się rozwijać przy bardziej doswiadczonym stoperze.
Wracając do Frydrycha to on w tej rundzie w defensywie sporo spuścił z tonu względem wczesniejszych rund. Popełnia mniej błędów niż Szota, ale wcale nie jest bezbłędny i część bramek idzie na jego konto. A te dwa czerwa z poczatków meczy, mimo wrzucania na minę były po prostu kretyńskie i praktycznie oddawały mecze walkowerem. Śmiem twierdzić, że kosztowaly nas conajmniej 3 punkty.
Dalej jest chimeryczny Sadlok, który potrafi grać bezbłędnie i nagle odwalić takiego babola, że łeb pęka oraz Uryga, który mógłby zostać liderem defensywy ale więcej czasu spędza w gabinetach lekarskich niż na murawie.
Osobiście uważam, że ta formacja jest calkiem przyzwoicie obstawiona, a w obwodzie jest Hoyo dla którego za jakiś czas powinno się zwolnić miejsce by mógł się ogrywać przy bardziej doswiadczonym koledze, np po spieniężeniu Szoty lub u jego boku jesli się rozwinie i zostanie.
Wracając do napastników. Było wielu znanych napadziorów, ktorzy nie królowali w zastawianiu się i grze na klepę. Jest to dobre narzędzie, ale znam wielu takich, którzy to potrafią i mieli w życiu problemy z przekroczeniem 10 goli w sezonie. Choćby nasi obecni napastnicy.
|