krysztal napisał(a):

|
Para Frydrych-Szota wyglądała w kilku meczach dość pewnie.Potem Gula przez przesunięcie Frydrycha wyżej rozpieprzył tą nieżle zapowiadającą się współpracę
|
Wyglądała dobrze na tyle na ile Frydrych był w stanie ratować sytuację po błędach Szota. Frydrych jest w miarę pewny, Szota to tykająca bomba zegarowa, zwłaszcza jak zaczyna się popisywać techniką której nie ma.