|
Ja zwracam tylko uwagę na fakt, że ocenianie przez pryzmat pokonanych w czasie meczu kilometrów jest strasznie naiwne. W czasie przerw w grze chyba nie stoją jak kołki tylko spacerują, niestety często nie tylko w czasie przerw w grze. Wszystkie te spacery również liczą się do tego "biegania".
Doskonałym przykładem z ostatniego meczu była postawa Forbesa, czy on biegał? No biegał. Czy był tego jakiś efekt? No był. Zamiast 4:0 zostało 3:0. Czy o takie bieganie nam chodzi? Nie bardzo...
Ostatnio edytowane przez Drozd : 18.12.2021 o godz. 22:27.
|