czaro napisał(a):

Tak, ja nie mam problemu z tym, że okres przejściowy będzie trwał parę ładnych lat. Że każdy sukces w tym okresie to będzie anomalia i miła niespodzianka, a nie spełnione oczekiwanie. Zgadzam się, że oczekiwania roszczeniowych kibiców są zbyt rozbudzone. Gramy słabo, bo mamy słabych piłkarzy.
Ale też ci nasi piłkarze są przepłacani, a większość punktów zgubiliśmy w tym sezonie nie dlatego, że inni tacy dobrzy, tylko sami te punkty oddaliśmy własną nieudolnością. Przy sprawnym zarządzaniu powinno być trochę lepiej (np. czy naprawdę potrzebowaliśmy Kieszka, skoro gra Biegański? jego zmiennikiem nie mógł być Buchalik?; czemu FBF siedział na trybunach przez miesiąc-dwa, kiedy jego wyjazd był niepewny?; czy nie można pomóc trenerowi z morale zawodników, zatrudniając tego psychologa/wzbogacając sztab jakimś przecinakiem? itd. - znacie się lepiej, to pewnie podacie lepsze przykłady).
...
|
Układ Kieszek-Biegański to najlepsze co mamy w tym sezonie. W efekcie konkurencji, po pierwszych sp...nych mieczach przez bramkarzy obaj weszli na taki poziom, że Gula może wstawiać bramkarza rzucając monetą i oczekiwać niezłego występu.
Taka konkurencja na pozostałych pozycjach i gramy o puchary
