|
Wygląda na to, że straciliśmy Wiślackie DNA - sam Kuba to chyba za mało. Przez lata byli Brożek, Głowacki, nawet z tym Mączyńskim chyba w szatni mieli raźniej do tego doszedł Wasilewski i atmosferowicz Peszko, być może nawet Chrapek, kilku obcokrajowców typu Ondrasek/Brlek i ekipa była nie do podyebania.. sam Pietrzak mocno się wkręcił. Niestety tamci pokończyli kariery lub odeszli i został tylko sam Kuba, na siłe sprowadzili Urygę bez charakteru i mamy taką bryndzę, gdzie Yeboaha nie ma kto w pałe strzelić jak gwiazdorzy.
|