W słabej firmie czasami może iść ze względu na fajną ekipę i jak już idzie do idzie hurtem

może mają lepszą bardziej kumpelską atmosferę, więcej energii i ochoty do gry a za tym idą wyniki. Było kilka podobnych przykładów, kiedy mimo burdelu w klubie, piłkarze grający tylko o to żeby się 'pokazać' na rynku grali swietną piłkę jak na swoje możliwości, Polonia Warszawa za Króla, czy chociażby my za schyłkowej sarapaty, kiedy potrafilismy klepać Lechię czy Lecha 5:2 a w tym czasie Marzena wynosiła utarg meczowy w siatce z biedry i negocjowała sprzedaż klubu typowi który zainspirowany słynną metodą 'na księcia z nigerii' postanowił odjebać scam stulecia metodą 'na kambodżańskiego króla miliardera'.