wolfy napisał(a):

Ośmieszasz się. Serio. Gdyby jeden, dwóch młodych miało okresowy zjazd - ale u Guli wszyscy cofnęli się w rozwoju. Jasne, można rżnąć głupa że Słowak jest strasznym pechowcem i forma zawodników nie od niego zależy, ale w przekroju ponad jednej rundy to mydlenie oczu. Zwłaszcza że tak naprawdę nikt nie wygląda dobrze, nie tylko młodzi...
Hybala stawiał i na Szota, i na Szotę, to u niego dostali po raz pierwszy konkretne minuty. Takie są fakty. Na kogo nie mógł patrzeć to akurat wiadomo, bo albo zostali z miejsca odstrzeleni albo odsunięci od składu w trakcie sezonu.
|
To co stosujesz nazywa się sofistyką.
Jeszcze raz.
Plewka jest po kontuzji. Nie ma w tym nic dziwnego, że gra słabiej. Nie wiązałbym jego dyspozycji z żadnym trenerem.
Starzyński przegrał rywalizację z Młyńskim. To dla mnie zrozumiałe. Zrozumiałe jest także to, że rzadsze występy mają wpływ na jego dyspozycję.
U Gruszkowskiego zaczęły się problemy z urazami. To nie wpływa dobrze na formę.
Szota - Grał głównie wtedy, gdy kontuzjowany był Mehremić lub Radković. Rozegrał dzięki temu około 317 minut, tylko raz w pełnym wymiarze. Szansę dał mu dopiero Gula, który wystawiał go mimo istnienia jakiejkolwiek alternatywy.
Szot po prostu jest. Nie był i nie jest zawodnikiem pierwszego wyboru.