|
Ja widzę to inaczej:
Zarząd postanowił, że gramy bez presji na wynik.
Ważne są finanse, redukcja długu, wyjście na prostą finansowo przy jednoczesnym utrzymaniu się w lidze.
Gula pewnie cos tam ich uczy w stylu "krakowskiej piłki", a jednocześnie zarząd z Gulą przypatrują się, kto ewentualnie z piłkarzy będzie mógł styl drużyny skutecznie realizować i na jakie pozycje będą potrzebne zmiany czy wzmocnienia.
Oczywiście, dla kibiców, drużyna spina się w ważnych dla nich meczach (Legia, Cracovia), a pozostałe traktuje jako treningi - raz wygramy, pięć razy przegramy, ale nie o to chodzi.
Pociąga to za sobą pewne konsekwencje - brak typowego "zapieprzania", bo kto zapieprza na jednostkach treningowych, a przez to na boisku jest kicha.
Kibice się wściekają, ale kogo to obchodzi?
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|