Kurz napisał(a):

Hyballa nie mógł patrzeć na Szota i Szotę. Grali tylko wtedy, gdy nie było innego wyjścia. Gula i tak jednego z nich odkopał.
O pozostałych napisałem. Pisałem też kilka razy, że z młodzieżowcami jest jak z Rosyjską ruletką i równie dobrze z każdym może się skończyć jak z Wojtkowskim. Tym bardziej, ze nasi to młodzieżowcy "drugiej świeżości".
|
Ośmieszasz się. Serio. Gdyby jeden, dwóch młodych miało okresowy zjazd - ale u Guli wszyscy cofnęli się w rozwoju. Jasne, można rżnąć głupa że Słowak jest strasznym pechowcem i forma zawodników nie od niego zależy, ale w przekroju ponad jednej rundy to mydlenie oczu. Zwłaszcza że tak naprawdę nikt nie wygląda dobrze, nie tylko młodzi...
Hybala stawiał i na Szota, i na Szotę, to u niego dostali po raz pierwszy konkretne minuty. Takie są fakty. Na kogo nie mógł patrzeć to akurat wiadomo, bo albo zostali z miejsca odstrzeleni albo odsunięci od składu w trakcie sezonu.