|
Ehhhhh im więcej wpierd.. tym mniej komentuje bo za dużo negatywnych emocji mnie to kosztuje i przekłada się na życie codzienne....
Chcę wierzyć, że czerwień pokrzyżowała nam plany, ALE.... zobaczcie jak padła bramka, to nie była kontra, to nie był jakiś błąd jak kiedyś Kieszka... Cała linia obrony stoi przy pierwszej bramce 8 zawodników w czerwonych koszulkach a krety nas rozklepały jak patałachów największych... w drugiej podobnie - stoją w linii i co ? i nic... Czy bylibyśmy w 9 czy 12 to i tak nic nie zmieniłoby - jedyna nadzieja, ze FRYDRYCH wyjaśniłby sytuację - wtedy może nie byłoby straconej bramki. No, ale Frydrych nie roztroi się i nie jest w stanie upilnować każdego metra kwadratowego.
Różnica taka, że faktycznie nasi zawodnicy w tym meczu troche zasuwali, nie jak poprzednio stojanow i wyjebanos.
CZERWONE nam nie służą, czy to przeciwnik dostaje, czy to my, zawsze w pape.
=======
Apropos patologii i wariantów siłowych, o których tam wspominacie w poprzednich postach, ale nie chce mi się cytowac...
Piłkarzyna ma wyebane, czy przegra czy wygra on i tak kasuje sume na konto i potem odlot inny klub, rozwala nam historie, niszczy klub, który dla wielu decyduje o poczucuciu humoru czy zdrowiu.
Wisła jest czymś więcej niż klubem czy meczem - jeśli piłkarzyny, a w szczegolnosci osoby ich borniace nie rozumią tego to.... szkoda kończyć.
Napiszę tylko, że już dawno nawoływałem do wpadnięcia na trening i plaskacze na te leniwe mordy. INNEJ METODY nie ma, jak nie prośba to groźbą i tyle.. Albo jeden z drugim przeprasza i wypad robi bez konsekwencji dla klubu, bo dlaczego mam tolerowac olewactwo i partactwo jednego czy drugiego? A jesli nie, to reprymenda ekipy remontowej (jesli jeszcze taka jest) i plaskacze lacznie z melami. Dosc upokarzania, dosc poniżania klubu.
Ostatnio edytowane przez LucjuszWielki : 12.12.2021 o godz. 15:21.
|