Raffaello89 napisał(a):

|
Przede wszystkim zgubił krycie, źle się ustawił i na skuteczną interwencję było już za późno, także pierwsza bramka idzie tylko i wyłącznie na jego konto. Z Widzewem też raz zagrał na kontrę, która powinna skończyć się bramką. A to co wyprawiał w meczu ze Śląskiem nie chce mi się nawet przypominać. Oczywiście Sadloka nie będę gloryfikował, jak dla mnie oboje grają na tym samym miernym poziomie.
|
Pełna zgoda, obaj są słabi. Kwestia czy Serafin jeszcze coś podskoczy z poziomem, bo Maciek raczej już nie

Swoją drogą jak słaby (lub czym podpadł) musi być Adi, że nie dostaje szansy?
Ja bym spróbował zagrać w takim ustawieniu:
Biegański - Gruszkowski, Frydrych, Szota, Hanousek - El Mahdiou - Savic, Żukow, Skvarka, Yeboah - Hugi
Może z racji, że nasi Drągale ("napastnicy") kopią się po czole, to dobry czas dać szansę Hugiemu na szpicy?
Był tak sprawdzony w jednym sparingu z tego co pamiętam i w jakimś meczu o punkty.
Wg mnie nie dostał prawdziwej szansy, a podobno w poprzednim w klubie w Austrii grał często jako napastnik, stąd nastukał sporo bramek.
Można by wtedy grać dalej piłkę po ziemi, nie szukając przy tym na siłę dośrodkowań na rosłą 9, bo jak widać przez pół roku to nie przynosi efektu.
Hugi jest na tyle dynamiczny i szybki, że może dawać dobre sygnały do prostopadałych podań.
Byle 3 punkty