Drozd napisał(a):

|
Niby czym się skompromitował?
|
Przede wszystkim zgubił krycie, źle się ustawił i na skuteczną interwencję było już za późno, także pierwsza bramka idzie tylko i wyłącznie na jego konto. Z Widzewem też raz zagrał na kontrę, która powinna skończyć się bramką. A to co wyprawiał w meczu ze Śląskiem nie chce mi się nawet przypominać. Oczywiście Sadloka nie będę gloryfikował, jak dla mnie oboje grają na tym samym miernym poziomie.