Szneka napisał(a):

|
dziś sięgnęliśmy dna. Ani jednej składnej akcji. Kryminał w wykonaniu Hanouska i Młyńskiego. Mega fart po główce Frydrycha. Przereklamowany i to bardzo Aschraf. Ani jednego podania choćby takiego jakie wykonał Iwanow przy bramce dla Warty. Skrzydła brak- gdzie TEN Yeboah? napastnik brak .
|
Dobra, dobra, nie rozpędzaj się tak. Jedno czego mnie nauczyła Wisła Guli - zawsze można się bardziej skompromitować. Nie wiemy jeszcze gdzie dla naszego wesołego Słowaka tak naprawdę leży dno. Niby ten mecz był najbardziej żałosnym pokazem braku ambicji, umiejętności, pomysłu i taktyki w tej rundzie, ale nie jest powiedziane że nie przełamie się na nas Zagłębie spuszczając nam srogi w........
Że niby są w dołku, nic nie grają? Jagiellonia i Warta też były. Z tego co kojarzę grają lepiej niż my, na wyjeździe możemy zaliczyć niezłego gonga.
Ale najważniejsze że Gula szlifuje swoją taktykę. Ni chuja nie wiadomo na czym niby ma polegać bo nie funkcjonuje zupełnie nic, ale chłopak jest z siebie ewidentnie zadowolony.
Także - gdzie leży dno Guli to się pewnie dopiero przekonamy.