Arkadiusz.Czerepach napisał(a):

|
ogolnie fajnie sie ogladało wyrownany mecz dwóch drużyn na zbliżónym poziomie , w dodatku fakt ewentualnego odpadnięcia dodawał pikanterii , nie to co ligowa młócka
|
Co chcesz, w końcu to puchary. Ćwierćfinał. Będzie co wspominać za dziesięć lat.
Mimo słabej gry pewni siebie i jazda bo my jesteśmy Wisła Kraków i mamy rozpierdalać. W imię Boże ciąć frajerów równo z trawą. A po meczach chodzić na kremówki.
Naszym motto: Panowie, kiełbachy do góry, rąbiemy ich w kakao! Siekać frajerów, do piachu z nimi! Wślizg, wślizg, wślizg!